Witaj!

Ta strona internetowa korzysta z plików cookie w celach statystycznych (Google Analytics) oraz w celu integracji z witryną facebook.com. Masz możliwość zrezygnować z tej funkcjonalności korzystajac z odpowiednich ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z tej strony internetowej oznacza zgodę na powyższe postępowanie.
PARTNERZY
  • korzystamy z aplikacji Vamoos

  • Zacznij od zdrowia!
  • Uniqa
  • HiMountain
  • Maplus
  • Gyroboard
  • Blizzard
  • SWIX
  • tecnica

Aktualności

Czy dziecko jest gotowe na samodzielny wyjazd?

Samodzielny wyjazd dziecka na pierwszy obóz, kolonie czy zieloną szkołę to duże przeżycie w życiu rodziny.

Data dodania: 12:50, 23. 04. 2018

Im młodsze dziecko, tym może być trudniej. Nie bez znaczenia jest też czas wyjazdu i to, czy dziecko jedzie z grupą znajomych dzieci czy obcych. Przeczytajcie jak przygotować się do kilkudniowej rozłąki, by ją przetrwać!

Przyznacie, że w wielu sytuacjach to rodzice bardziej panikują. Co gorsza, czasem dają wyraz swoim obawom i czasem nawet "zarażają" nimi dziecko. Dlatego pierwszy krok to wybrać sprawdzone biuro podróży czy ośrodek który organizuje obóz. W przypadku zielonej szkoły jest łatwiej - wyjazd organizuje szkoła, zwykle jedzie część dzieci z klasy, najczęściej także wychowawca. Nawet jeśli zdecydujemy się na zapisanie dziecka na wyjazd w placówce, którą wyszukaliśmy np. w internecie, warto poszperać i przejrzeć opinie o ośrodku. Świetnie, jeśli a wyjazd zapisujemy rodzeństwo albo kolegę dziecka - razem jest raźniej.

Warto pamiętać, że na obozie uczestnicy często stają przed problemami, którymi w domu zajmowali się rodzice, a które teraz muszą samodzielnie rozwiązać. Tu ważne jest zaufanie do kadry obozowej - oni na pewno pomogą, choć zwykle muszą o tę pomoc zostać poproszeni. Wiele rzeczy dzieci robią po raz pierwszy samodzielnie: ubranie poszewki na kołdrę, przygotowanie ubrania na następny dzień. Dzieci w iątkę niosą kajak do wody, pchają rowery pod górkę, noszą rolki na plecach. Są to wyzwania, dzięki którym dzieci odnoszą sukcesy w rozwoju samodzielności.


Czy dziecko jest gotowe na samodzielny wyjazd?

To kwestia indywidualna - niektóre dzieci mogą mieć pięć lat i chcieć pojechać na obóz, a niektóre dziesięć i wciąż nie być gotowe. Posłuchajcie głosu dziecka - zwykle to chętne głośno o tym mówi, podkreślając swoją gotowość. Można spróbować też wysłać dziecko do dziadków czy do rodziny na kilka dni (np. na majówkę) - to pozwoli ocenić, czy na samodzielny obozie da sobie radę z emocjami. Jeśli dziecko podczas krótkiego wyjazdu do rodziny czy na zieloną szkołę jest wycofane, nie jest w stanie zaangażować się w zabawę, jest smutne i ma mały kontakt z otoczeniem, nic nie przynosi mu radości, wtedy zdecydowanie warto poczekać.


6 rad dla rodziców dzieci:

  • wybierajcie sprawdzone ośrodki - najlepiej z polecenia osób, których dzieci już z nimi podróżowały,

  • poszukajcie kompana dla dziecka - zapiszcie rodzeństwo albo przyjaciół,

  • strach rodzica utrudnia dziecku przygotowanie do wyjazdu,

  • przygotowujcie dzieci w domu do samodzielnych obowiązków - np. kąpiel, mycie głowy, składanie ubrań, słanie łóżka,

  • jeśli dziecko się waha warto wybrać krótkie obozy, fajną opcją są też odwiedziny rodziców w weekendy,

  • najmłodszym dzieciom polecamy wczasy z rodzicami.

Obozy, które organizuje VIS - szczegóły i zapisy

 

Kiedy dziecko jest gotowe do jazdy na rolkach?

Wielu rodziców uważa, że jazda na rolkach jest możliwa tylko w przypadku dzieci w wieku szkolnym lub starszych (zresztą podobnie sądzimy o jeździe na łyżwach ? to podobne dyscypliny). Nic bardziej mylnego i zaraz to udowodnimy!

Data dodania: 13:45, 10. 04. 2018

Warto podkreślić, że tak naprawdę nie ma dolnej granicy rozpoczęcia przygody z rolkami. Część małych dzieci, powiedzmy od ok. 3 roku życia pierwsze kroki stawia na rolkach, których kółka można szeroko rozstawić – wyglądają wtedy jak wrotki. Dzięki temu już od najmłodszych lat maluchy doskonalą umiejętności, które wkrótce wykorzystają jeżdżąc na rolkach, łyżwach czy nartach. I co więcej – cieszą się dobrą kondycją, zabawą i aktywnością w grupie rówieśniczej!

Czy Twoje dziecko jest gotowe do jazdy na rolkach?

Sportowe rolki i łyżworolki wymagają równowagi i siły, a także pewności i siebie i odrobiny odwagi. Niektóre małe dzieci nie mają jeszcze takich umiejętności i będą w stanie włożyć sprzęt dopiero za jakiś czas. Ważne, by nie naciskać  - to może pogorszyć sytuację i kompletnie zniechęcić dziecko do tego sportu. A nie taki jest nasz cel.

 

Warto zadać sobie pytania: „Czy moje dziecko jest/ma...”

  • Silne i wytrzymałe?
  • Chętne do podjęcia aktywności fizycznej?
  • Rozwinięty zmysł równowagi w stopniu podstawowym?
  • Potrafi szybko podejmować decyzje?
  • Potrafi choć przez moment się skoncentrować?

Pierwsze kroki na rolkach…

Warto zacząć je stawiać pod okiem instruktora, który po pierwsze: od początku nauczy dziecko prawidłowej techniki jazdy (którą potem wykorzysta do innych sportów). Po drugie: będzie w przyjacielski sposób przekazywał wiedzę. Świetnie jeśli zajęcia są prowadzone w grupie rówieśników, na podobnym poziomie.

 

Umiejętności motoryczne, koordynacja i rozwój emocjonalny dziecka w wieku 3-4 lata sprawiają, że nie jest ono w stanie skoncentrować się na lekcji trwającej 35 do 45 minut. Po prostu to dla nich za długo. Wykwalifikowani instruktorzy o tym wiedzą i prowadzą zajęcia w taki sposób, by zajęcia techniczne trwały ok. 10-15 minut, a pozostały czas dzieci spędziły na zabawach i grach. Najczęściej dzieci uczestniczą w zajęciach wspólnie z rodzicami, i to świetna okazja do budowani więzi.

Większość pięcio- lub sześciolatków (dzieci w wieku szkolnym) jest na tyle duża, aby móc jeździć samodzielnie na rolkach. Choć i oni lubię zajęcia i zabawy w grupie – po prostu jest im raźniej, a i nierzadko pojawia się już element rywalizacji.

 

Zapraszamy do aktywnego spędzania czasu na rolkach w każdy wtorek, godz.16.30.

Szczegóły TU

 

6 sportów, które możemy uprawiać wiosną

Wiosna to niewątpliwie ulubiona pora roku Polaków. I choć kochamy zimowe klimaty (czytaj: sport i krajobrazy), to zdecydowanie aura za oknem potrafi przygnębić... Dlatego słońce, zieleń, zapach drzew - na to czekamy!

Data dodania: 12:41, 20. 03. 2018

Po długich jesienno-zimowych wieczorach, ciemnych, szarych i zimnych porankach wszyscy z niecierpliwością wypatrujemy pierwszych oznak wiosny (i chwili, kiedy wreszcie zrzucimy z siebie te ciężkie zimowe kurtki). Czekamy na pierwsze zwiastuny nadchodzącej pory roku, na wyższe temperatury, na nowalijki, na Święta Wielkanocne i na sporty, które (wreszcie) będzie można uprawiać na powietrzu.


Marzec to miesiąc, w którym zarówno otaczająca nas przyroda, jaki i my, budzimy się z długiego zimowego snu. Aktywność procesów metabolicznych w organizmie człowieka stopniowo wzrasta, a zgromadzone poprzedniego lata zapasy najczęściej są już wyczerpane. Organizm nie jest gotowy na gwałtowne zmiany w otaczającym nas środowisku, mimo tego, że czujemy nagły przypływ energii.


Zjawisko przesilenia wiosennego może dotyczyć zarówno dorosłych, jak i dzieci. Zaczyna dokuczać nam senność, zmęczenie, znużenie, stajemy się bardziej wrażliwi na ból, bywamy często rozdrażnieni, mniej odporni na stres i mamy trudności z koncentracją. W tym czasie łatwiej także o infekcje. W okresie przesilenia wiosennego wzrasta zapotrzebowanie na witaminy z grupy B, oraz witaminę A, E i C.

Przyczyny spadku formy:

  • mała dawka promieni promieni słonecznych,

  • brak ruchu,

  • dieta uboga w witaminy i mikroelementy,

  • dynamicznie zmieniające się ciśnienie atmosferyczne i duża wilgotność powietrza.

Spróbujmy pokonać przesilenie wiosenne, wprowadzając niewielkie zmiany w diecie i w trybie życia. Postawmy na sport!

Oto dyscypliny, które z radością możemy uprawiać wiosną:

sporty walki - i dodajmy jeszcze: samoobrona. To sport dla prawie każdego, o ile skupienie, powtarzalność nie sprawią, że szybko się znudzi. Sztuki walki wymagają cierpliwości, samodyscypliny, wytrwałości. Jeśli takie cechy opisują ciebie jako człowieka, być może to sport dla ciebie. To dobry trening dla umysłu – człowiek staje się bardziej pewny i świadomy samego siebie. I można uprawiać go w sali treningowej, ale i poza nią - na podwórku czy w parku.

jazda na rowerze - to sport ogólnorozwojowy - można jeździć w każdym wieku, ale ważne by dostosować intensywność do możliwości.

gimnastyka - i przy tym: akrobatyka, która pozwala ćwiczyć siłę, równowagę i gibkość. Polecam każdemu, ponieważ tu ćwiczenia można dostosować do kondycji, wykluczając te niekorzystne dla naszego zdrowia.

jazda na rolkach - przeznaczone zarówno dla tych, którzy kochają jazdę na łyżwach, jak i dla amatorów wiosenno-letnich treningów na butach z kółkami. Poza tym, w sezonie letnim, jazda na rolkach jest znakomitym treningiem dla narciarzy. Jest to doskonały sposób na zrzucenie zbędnych kilogramów. Podczas godzinnej jazdy można spalić od 300 do 800 kalorii.

bieganie - zaletą tej dyscypliny jest możliwość uprawiania w każdym terenie. Biegać można w okolicy domu, w lesie, na drodze polnej, w terenie pagórkowatym stopniując tym samym poziom trudności. Bieganie jest też najefektywniejszą formą trenowania, wzmacniającą mięśnie, stawy, ścięgna, serce, odstresowuje i zarazem jest najmniej absorbujące.

pływanie - to najbardziej wszechstronna, ogólnorozwojowa i bezpieczna dyscyplina sportu wpływająca na kondycję całego ciała. Poprawia wygląd skóry, kondycję serca, ujędrnia piersi i zwalcza cellulitis. Wspomaga układ oddechowy - zwiększa pojemność płuc, wzmacnia mięśnie, które podczas pływania aktywują się i dlatego jest bardzo polecane w rehabilitacji. Pływanie mobilizuje do wysiłku całość aparatu ruchowego człowieka, przy czym ryzyko kontuzji jest minimalne, ponieważ opór wody spowalnia wykonywane ruchy


Pamiętajmy o odpowiedniej dawce snu, który znakomicie regeneruje organizm. Cieszmy się nadchodzącą wiosną, wykorzystajmy dłuższe dni na spotkania z przyjaciółmi, zabawy z dzieckiem na świeżym powietrzu, relaks i odpoczynek.


Wiosenny rozkład zajęć w VIS.


 

Dlaczego niektóre dzieci nie lubią uprawiać sportu?

Nie wszyscy lubią sport. Tak, są takie osoby. Oczywiście to nie wy i nie wasze dzieci, bo wy sport kochacie, ale być może w waszym otoczeniu są osoby, którym powinniście podesłać link do tego artykułu.

Data dodania: 12:00, 13. 03. 2018

Chcemy podjąć dyskusję na temat tego dlaczego niektóre dzieci nie lubią uprawiać sportu. O co chodzi? I czy istnieje sport, który jednak może im przypaść do gustu?

Być może chodzi o to, że dziecko nie rozumie danej dyscypliny i zasad jej uprawiania. Sport może wydawać się skomplikowany ze względu na zasady i specjalne wyposażenie. Przykładowo pola i korty, na których gramy, mają różne kształty i rozmiary, a na nich narysowane są mylące linie. Dla grupy dzieci taki natłok informacji może sprawić, że poczują się zagubione. Bycie dobrym w danej dyscyplinie zależy od kilku czynników. Poza sprawnością fizyczną, zrozumieniem zasad, regularnym treningiem ważna jest także ogólna wiedza o dyscyplinie. Dlatego warto przestudiować z dzieckiem książki o interesującej go dyscyplinie, np. piłce nożnej. Dzięki temu dowie się czym różni się rzut rożny od autu itp.  Może to być lepsze rozwiązanie niż rzucenie dziecka od razu do gorącej wody i zapisanie do zespołu bez wcześniejszego wprowadzenia do tematu.

Jeśli mamy w rodzinie miłośnika danej dyscypliny warto zaangażować go w tajny projekt - niech opowie dziecku o sporcie, niech wspólnie pograją, pójdą na trening. Czasem bywa tak, że dziecko nie chce grać w siatkówkę w drużynie a woli rekreacyjnie na podwórku w rodzinnym gronie.


Złe doświadczenia

Niektóre dzieci nie lubią sportu zorganizowanego, ponieważ kiedyś miały okazję grać w drużynie i coś nie wyszło, nie spodobało im się i się zraziły. Może wszystkie dzieci zdawały się wiedzieć, co robią, a nasza pociecha nie była pewna siebie?  A może nie podobała mu się presja rywalizacji z innymi drużynami, gdzie wiesz, że jedna drużyna wygra, a druga przegra? Konkurencja może wywołać intensywne emocje. Czasami dzieci w drużynie tak mocno angażują w rywalizacje, że wręcz atakują gracza, który popełnił błąd i doprowadził do straty punktu.  To może być stresujące! Wtedy kluczowa jest rozmowa - grupy z trenerem, z rodzicami. Czasami dzieciom trzeba przypominać o wzajemnym zrozumieniu i szacunku. Ale sporty drużynowe również mogą być wspaniałym doświadczeniem! Dzieci mogą doskonalić swoje umiejętności i czuć ducha zespołu, gdy pracują razem nad wspólnym celem.


Wybrać właściwą dyscyplinę

Istnieją dziesiątki sportów, więc być może nie znalazłeś jeszcze tego dla siebie. Wiele dzieci próbuje piłki nożnej i pływania. Ale co, jeśli ulubionym sportem twojego dziecka okaże się być siatkówka, narciarstwo lub gimnastyka? Musicie spróbować i dowiedzieć się. Niektóre dzieci są z natury pełne wdzięku (czyli urodzeni tancerze). Inni są silni, co sprawdzi się w sportach walki. Różne sporty wymagają różnych umiejętności. Niektóre aktywności, o których nawet nie myślimy jak o sporcie - takie jak karate czy cheerleaderki, są świetne do pozostania aktywnymi. A co jeśli dziecko nie chce być członkiem drużyny? Możecie rozważyć indywidualne sporty,co oznacza, że dziecko uprawia ten sport samo. Możesz uprawiać te sporty w sposób konkurencyjny lub po prostu dla zabawy. To przykłady takich dyscyplin: pływanie, nurkowanie, bieganie, łyżwiarstwo,  gimnastyka, golf, tenis, jazda na deskorolce, rolkach czy rowerze, sztuki walki, kręgle.


Wyżej pisaliśmy o zorganizowanych dyscyplinach. Ale nie zapominajmy o aktywnościach, które mimo, że nie nazywają się sportem mają z nim wiele wspólnego  -zachęcają dziecko do aktywności! To przykładowo: zabawa na placu zabaw, grabienie liści, skakanka, spacery z psem, prace w ogrodzie, mycie samochodu, lepienie bałwana.


I musimy wrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt - elektronika i media. Naturalnie je ograniczając sprawiamy, że stajemy się bardziej aktywni. Wiosna już puka do naszych drzwi to chyba znak, że warto zacząć więcej się ruszać. Rodzice - bądźcie przykładem dla swoich dzieci.

 

Za co kochamy góry?

Zimą wypoczywamy w górach, latem nad jeziorami. Staramy się maksymalnie wydłużać sezony, by cieszyć się znakomitymi warunkami.

Data dodania: 11:53, 28. 02. 2018

Dlatego od lat w kwietniu, a nawet podczas majówki ruszamy szusować w góry. By móc cieszyć się urokami zimy dłużej - jedziemy do miejscowości Versciaco w północnej części Dolomitów.

Za co kochamy góry?

Zgodnym chórem odpowiemy, że za niepowtarzalne widoki. Oczywiście, nasze polskie mają ogromny urok - o każdej porze roku wyglądają bajecznie - trzeba to zobaczyć (macie okazję chociażby podczas co weekendowych szkółek narciarskich). Szkoda tylko, że z warunkami do komfortowej jazdy na nartach i snowboardzie w wiosennych miesiącach jest kiepsko. Dlatego właśnie korzystamy z tras w Dolomitach (albo Alpach).

Kochamy góry, ponieważ:

  • to wspaniała sceneria dla sportów zimowych,

  • słońce ładuje nasze baterie - mamy więcej energii,

  • kochamy śnieg,

  • panoramiczne trasy narciarskie dają poczucie wolności,

  • niemal każdy hotel ma swój urok - tak niepowtarzalny tylko w górach!

Dolomity w 2009 r. zostały wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego Ludzkości UNESCO

To naprawdę wyjątkowy region, z doskonale rozwiniętą infrastrukturą zimową. Dolomity nazwę zawdzięczają francuskiemu naukowcowi Deodat de Dolomieu, który w 1789 r. jako pierwszy zajął się badaniem ich składu chemicznego. O tym, że jest on wyjątkowy, można się przekonać o wschodzie lub zachodzie słońca, kiedy podczas zjawiska zwanego enrosadira szczyty zabarwiają się na czerwono-różowy kolor.

Dolomity są niezwykłe z jeszcze jednego powodu: góry nie stanowią zwartego łańcucha, lecz są rozdzielone wysokimi przełęczami i rozległymi dolinami. Niektóre masywy wyglądają tak niesamowicie, że interpretacja ich kształtów zależy od wyobraźni narciarzy, których tu nie brakuje. W Dolomitach nie brakuje tras widokowych i przytulnych schronisk, w których można się ogrzać.

Sezon narciarski w Polsce nie trwa długo. Wielu z nas ma okazję jeździć na nartach tylko w ferie, podczas rodzinnego wyjazdu. Dlatego warto zaplanować zimowy wypoczynek także nieco później i cieszyć się z warunków, jakie oferują nam sąsiednie kraje. Tam warto zakończy sezon.


Zapraszamy na wspólny Wielkanocny wyjazd narciarski do miejscowości Versciaco. 

Informacje i zapisy TU

 

Szkółka Narciarska, niedziela 18.02.2018

Szkółka Narciarska, niedziela 18.02.2018

Data dodania: 09:44, 13. 02. 2018

Zapraszamy serdeczeni na najbliższy wyjazd szkółki narciarskiej. 

Niedziela 18-tego lutego 

W ten weekend jedziemy do Istebnej

Zbiórka w Katowicach:

Parking przy ul. Gawronów 8:30 

Zbiórka w Istebnej przy knajpie 10:15 

Zapisy do środy u Pani Bogny - 600 708 984 

 

10 powodów, dla których dzieci powinny ćwiczyć

Otyłość i nadwaga w Polsce dotyczy już co czwartego dziecka. Mniej niż 25% dzieci ćwiczy umiarkowanie intensywnie godzinę w tygodniu(!).

Data dodania: 13:20, 06. 02. 2018

O ile małe dzieci kochają sport a dzieci w wieku wczesnoszkolnym nie odpuszczą wychowawcy lekcji wychowania fizycznego, to schody zaczynają się w odniesieniu do nastolatków.  Oni unikają jak ognia zajęć fizycznych! Dlaczego? Przyczyn jest wiele, to m.in. postęp technologiczny, zurbanizowane życie, wstyd... Czy możemy skutecznie zachęcić ich do aktywności?


Dużą moc oddziaływania mają dorośli - rodzice, opiekunowie, nauczyciele, których zadaniem jest uświadamiać dzieci jakie konsekwencje niesie ze sobą rezygnacja z uprawniania sportu. To jest ważniejsze niż kiedykolwiek wcześniej, ponieważ jeszcze nigdy brak aktywności nie wpływał tak destruktywnie na późniejsze życie dzieci.


Rodzice zgodnie stwierdzą, że przecież dzieci mają lekcje wychowania fizycznego w  szkole. Oczywiście, planowo zwykle to 3 godziny lekcyjne w tygodniu. W praktyce okazuje się, że czas ten nauczyciele wykorzystują na "nadrabianie" materiału z innych dziedzin, próby do przedstawień, apele, wyjścia poza szkołę. Dlatego godzin wf-u jest zdecydowanie mniej niż powinno. A jeśli dojdą do tego zwolnienia dzieci albo w ogóle unikanie lekcji - aktywność jest minimalna.



Oto 10 głównych powodów, dla których pomaganie dzieciom w podejmowaniu aktywności po raz kolejny jest warte świeczki:

  • już 60 minut tygodniowo aktywności fizycznej zmniejsza ryzyko nadwagi i otyłości,

  • dzieci uprawiające sport lepiej przyswajają wiedzę - m.in. z matematyki, oraz lepiej czytają,

  • rozwój fizyczny (ciało) i poznawczy (mózg) idą w parze. I najprężniej kształtuje się w okresie młodzieńczym. Kiedy dzieci są aktywne, ich mózg rozwija się, pozwalając na nowe rodzaje aktywności - są na nie bardziej otwarci niż przykładowo dorośli,

  • aktywność oparta na zabawie, która wymaga dużego zaangażowania zmysłów (wzrok, dźwięk, dotyk) pomaga rozwijać się na wielu płaszczyznach, dając tym samym solidne fundamenty na przyszłość,

  • wydaje się, że aktywne dzieci częściej stają się aktywnymi dorosłymi,

  • aktywność aerobowa zwiększa rozmiar podstawowych struktur mózgu i liczbę połączeń nerwowych,

  • ćwiczenia wymagające wysokiego stopnia równowagi i koordynacji mocno wpływają na kondycję emocjonalną,

  • ćwiczenia zmniejszają objawy depresji i lęku u dzieci

  • regularne ćwiczenia pozwalają budować poczucie własnej wartości i wiarę w swoje siły.

  • sport poprawia humor!


Nikt nie mówi, że jest łatwo oderwać dziecko od słuchawek i ich ukochanego Ipada, ale zdecydowanie należy próbować. Poza tym, że sport pozwala im czuć się dobrze, być szczęśliwym to może być także okazją do spędzenia czasu wspólnie z rodzicem, bo przecież można iść razem na basen, na fitness, pojeździć na łyżwach czy nartach.


Zapraszamy na zajęcia FIT KID, gdzie dzieciaki ćwiczą i są szczęśliwe. Każda środa - wpisujcie w kalendarze!

 

Akrobatyka 17.02.2018

Akrobatyka 17.02.2018

Data dodania: 23:07, 02. 02. 2018

UWAGA! 

Pierwsza akrobatyka po feriach, sobota 17 lutego, godzina 9:15 

Do zobaczenia na sali :) 

 

Warto spacerować

Trwają ferie. Niektórzy z nas mają to szczęście i dostali urlop, dzieci korzystają z czasu wolnego od nauki, mamy więcej niż zwykle czasu dla rodziny. Pogoda choć nie przypomina zimy sprzed kilku dekad to też ma swoje plusy. Jak zawsze zachęcamy do aktywn

Data dodania: 10:37, 26. 01. 2018

Spacerować może każdy

Kondycja maratończyka nie jest potrzebna, wystarczy odrobina czasu, kompan do spaceru i wygodne buty. A spacerować warto, ponieważ:

  • poprawisz nastrój,

  • zadbasz o kondycję,

  • dotlenisz organizm,

  • zyskasz dodatkową energię,

  • zadbasz o zdrowie.


Spacer to forma ruchu, z której może skorzystać absolutnie każdy! Szczególnie polecamy tę aktywność osobom, które miały dłuższą przerwę w sporcie, np. z powodu urazu czy choroby. Dzięki regularnym spacerom powrócić stopniowo do formy, bez przeciążania organizmu. Kolejne zalety spacerowania to:

  • minimalne ryzyko kontuzji - to aktywność, którą możemy dostosować do własnych możliwości, czyli sami ustalamy intensywność, tempo marszu.  Nie mamy planu treningowego - jedynym trenerem jesteśmy my sami. Istotna jest jednak systematyczność - warto spacerować co najmniej trzy razy w tygodniu po minimum godzinę. Nieważne gdzie i o jakiej porze, ważne, by w miarę regularnie.

  • dbanie o kondycję - spacer to jedna z pierwszych aktywności, na jaką decydują się osoby z nadwagą, otyłe. Powód jest prosty - to bezpieczna forma ruchu, która pozwala zrzucić zbędne kilogramy. Podczas aktywnego spaceru angażujemy 95% mięśni, spalamy tkankę tłuszczową równomiernie, w każdej partii ciała. Podczas godziny spaceru, w zależności od jego tempa, jesteśmy w stanie spalić około 200-300 kalorii i to bez specjalnego wysiłku i zakwasów następnego dnia.

  • forma relaksu - to świetna forma spędzania wolnego czasu. Można spacerować samemu, z rodziną, z przyjaciółmi, sąsiadami. Poza aktywnością - dbamy o relację. Samotny spacer też ma wiele zalet - mamy moment na przemyślenia, pozbycie się codziennych trosk oraz nabranie dystansu do problemów. podczas spaceru spada poziom hormonu stresu, natomiast wydzielają się hormony odpowiedzialne za dobre samopoczucie.


Rodzinne spacerowanie

Warto zrobić ze spacerów rodzinną tradycję - przykładowo co niedziela wybierajcie się na poobiedni spacer po okolicy. Małe dzieci warto transportować w wózku, tym bardziej silnym rodzicom polecamy chustę lub nosidełko. Powyżej pisaliśmy o korzyściach dla dorosłych, tymczasem spacerowanie doskonale wpływa na dzieci. W jaki sposób? Otóż dzięki regularnym spacerom:

  • dzieci mają większy apetyt - pobyt na powietrzu sprawa, że tuż po powrocie do domu koniecznie muszą coś zjeść.  

  • są zdrowsze - podczas spaceru dotleniony organizm sprawniej funkcjonuje, mózg lepiej się rozwija, a na buzi dziecka malują się zdrowe rumieńce. Codzienne spacery dostarczają mu także porcję witaminy D, której głównym źródłem są promienie słoneczne.

  • są zahartowane- gdy temperatura nie spada poniżej -10 st. C, spacer z dzieckiem – także tym najmłodszym, jest jak najbardziej wskazany.

  • lepiej śpią - szczególnie najmłodsze dzieci. Drzemka podczas spaceru, gdy maluch oddycha spokojnie i głęboko, sprzyja lepszemu dotlenieniu organizmu. Ponadto, regularne spacery pomagają w wypracowaniu stałego rytmu dnia.

Warto pamiętać, by wszyscy domownicy ubierali się stosownie do pogody. I koniecznie stosujcie kremy z filtrem - także zimą!


A dla tych, którym spacer nie wystarcza proponujemy szereg zajęć w VIS - m.in. akrobatyka (sobota), szkółka narciarska (sobota, niedziela), łyżwy (poniedziałek), FIT KID (środa), basen (czwartek).

Harmonogram zajęć VIS

 

Rozgrzewka to ważny element treningu

Co robimy tuż po rozpoczęciu zajęć? Rozgrzewamy się! To filar każdego treningu i bez rozgrzewki ćwiczenia mogą przynieść więcej szkody niż pożytku. Przeczytajcie dlaczego nie możemy jej pominąć.

Data dodania: 12:20, 22. 01. 2018

Rozgrzewka to czas, w którym przygotowujemy organizm do wysiłku. I jest równie ważna jak sam trening, ponieważ:

  • pobudza do pracy mięśnie, szczególnie te, których na co dzień rzadko używamy

  • podnosi temperaturę ciała dzięki czemu do tkanek dociera większa ilość tlenu

  • sprawia, że krew szybciej płynie w mięśniach, co sprzyja późniejszej regeneracji po treningu  

  • przygotowuje ciało i umysł do cięższej niż codzienna aktywności

  • zwiększa elastyczność mięśni, ścięgien więzadeł oraz ich odporność na rozciąganie

  • dobre rozgrzanie mięśni i stawów zmniejsza ryzyko kontuzji

  • sprawia, że trening jest bardziej efektywny.


Rozgrzewka możemy podzielić na trzy rodzaje: ćwiczenia rozgrzewające pasywne, ćwiczenia ogólne oraz ćwiczenia rozgrzewki szczegółowej - tu poszczególne ćwiczenia "pasują" do konkretnej dyscypliny sportowej, np. pływanie, jazda na nartach, piłka nożna, sporty walki.

Pasywna rozgrzewka ma na celu podnieść temperaturę naszego ciała. Najlepiej sprawdza się tu gorąca kąpiel lub prysznic. Taki rodzaj rozciągania jest szczególnie istotny w niszowych sportach jak joga, pilates.

Celem rozgrzewki ogólnej jest zwiększenie akcji serca oraz podniesienie temperatury ciała ale poprzez ćwiczenia ogólnokondycyjne. Dla przykładu to: podskoki, wymachy kończyn, bieg w miejscu.

Rozgrzewka szczegółowa zawiera elementy ćwiczeń z danej dyscypliny sportowej którą uprawiamy, czyli np. przed jazdą na nartach to rozgrzanie stawów kolanowych, przed pływaniem przygotowanie kończyn oraz ćwiczenia oddechowe.

Rozgrzewkę dopasowujemy do naszej aktywności

Zwykle decyduje o niej trener, jednak podczas samodzielnych ćwiczeń w domu, na pływalni czy na powietrzu warto zastanowić się, który typ będzie najbardziej korzystny dla naszego zdrowia. Jeśli planujemy ćwiczenia cardio, czyli np. bieganie, to warto zacząć od ćwiczeń ogólnorozwojowych, po czym kilka minut poświęcić na szybki marsz, następnie trucht by po chwili przejść do właściwego treningu.

Rozgrzewka do treningu siłowego również ma dwa etapy: pierwszy to ćwiczenia ogólne. Drugi: rozgrzewka do każdego ćwiczenia. W każdym wypadku nie należy wykonywać rozgrzewki naprędce. Chodzi o to, by organizm stopniowo przygotował się do ćwiczeń, by tętno, oddech i temperatura ciała rozwijały się powoli.

I jeszcze słowo o czasie, jaki należy poświęcić na rozgrzewkę. Jest od uzależniony od długości trwania treningu, ale mniej więcej rozgrzewka powinna trwać ok. 10 minut w przypadku intensywnego treningu, a także tego na powietrzu, przy niskiej temperaturze. Jeśli planujemy tylko lekki trening wystarczy kilka chwil dogrzania organizmu, by zacząć właściwe ćwiczenia. Warto nie rezygnować z ćwiczeń rozciągających. Choć przy wielu dyscyplinach wydają się one być zbędne, to jednak sprawiają, że w przypadku napiętych mięśni po rozciąganiu trening będzie bardziej komfortowy, z mniejszym ryzykiem kontuzji.

Zapraszamy na zajęcia FIT KID w każdą środę o 16.30.

 

10 tysięcy kroków dziennie

Aby cieszy się zdrowiem dorośli powinni wykonywać ok. 10 tysięcy kroków dziennie. W praktyce najczęściej nie osiągamy tej liczby, bo jeździmy samochodem, komunikacją miejską, rowerem, a rzadziej chodzimy pieszo.

Data dodania: 11:16, 18. 01. 2018

W celu monitorowania ilości kroków posługujemy się krokomierzami czy aplikacjami w telefonie. Prowadzimy dość regularny tryb życia, przemieszczamy się w umiarkowanym tempie, co pozwala na monitorowanie aktywności z dużą dokładnością.


Czy podobne zalecenia odnośnie do ilości wykonywanych kroków dotyczą dzieci? Nie - wytyczne dotyczące dorosłych nie przekładają się na dzieci. Naukowcy nadal pracują nad tym, by określić dokładną ilość zalecanych kroków dziennie dla dziecka w danej grupie wiekowej. Aktualne zalecenia mówią, że dzieci powinny być aktywne około 60 minut dziennie. Stopień tej aktywności powinien być zróżnicowany - od umiarkowanego po intensywny wysiłek. Wysiłek powinien być także rozłożony w czasie, czyli przykładowo pojawiać się kilka razy w ciągu dnia na kilkanaście minut. W rzeczywistości jednak dzieci są bardziej energiczne. I suma aktywności nierzadko znacznie przekracza czas 60 minut dziennie. Jednak dokładny pomiar przynosi ekspertom sporo trudu. Ustalenie normy dla danego wieku czy etapu rozwoju, na którym jest dziecko, jest niezwykle trudne. Jedno jest pewne - z danych zebranych przez amerykańskich naukowców z University of Utah wynika, że chłopcy robią więcej kroków dziennie niż dziewczynki. Dzieci wykazują większą aktywność ruchową podczas przebywania w szkole oraz w dni powszechne, niż w weekendy.


Pomiar aktywności najmłodszych dzieci jest jeszcze bardziej skomplikowany, ponieważ poruszają się one chaotycznie, właściwie bez przerwy przenoszą przedmioty z jednego miejsca w inne, wykonując dwuznaczne ruchy. Słowne - są w nieustannym ruchu.

W styczniu ubiegłego roku przeprowadzono badania na prawie 1000 dzieci w wieku przedszkolnym, które miały na celu zmierzenie poziomu ich dziennej aktywności. Okazało się, że 3 godziny aktywności fizycznej można przełożyć na  około 9099 kroków dziennie, więc małe, ale intensywne kroki dzieci można uznać za wystarczającą aktywność. W innym badaniu, w którym brały udział flamandzkie przedszkolaki, oszacowano, że w ciągu 3 godzin wykonują one od 4653 kroków dziennie do 13326 kroków dziennie. Dysproporcja jest ogromna, ale nawet te najmniej aktywne dzieci są bardziej ruchliwe niż przypuszczalnie my byliśmy, będąc w ich wieku. Swoją drogą ciekawe ile kroków robią polskie dzieci? Może ktoś pokusi się na badania. O VISowe się nie martwimy - dawka ruchu podczas zajęć z pewnością przekracza zalecane normy. Jednak warto pamiętać, że poziom aktywności powoli zmniejsza się aż do osiągnięcia dorosłości. Dlatego tak ważne jest, by dbać o rozwój ruchowy dziecka, a my Wam w tym pomagamy.

 

Szkółka Narciarska 21 stycznia

Szkółka Narciarska 21 stycznia

Data dodania: 13:48, 15. 01. 2018

Zapraszamy wszystkich chętnych na ostatnią przed feriami szkółkę narciarską!! 🎿⛷️❄️
W niedzielę 21.01 jedziemy do Istebnej. 
Zbiórka tradycyjnie na ul. Gawronów, godz. 8.30. Zbiórka w Istebnej na Złotym Groniu o 10.15.

Kontakt: Bogna tel. 600 708 984.
Na zgłoszenia czekamy do środy.

 

Dlaczego dzieci kochają sport?

Zwykle piszemy o tym, dlaczego warto uprawiać sport. Przypominamy o korzyściach dla ciała i ducha. Ale tym razem tekst kierujemy do rodziców, których dzieci kochają sport. No właśnie, za co go kochają?

Data dodania: 13:23, 12. 01. 2018

Przeprowadziliśmy małą sondę wśród dzieci VISowych, które ewidentnie sport kochają, do zajęć nie trzeba ich namawiać. Otóż one jednym tchem, wręcz się przekrzykując, powiedziały, że lubią uprawiać sport, ponieważ:

1. Dobrze się bawią

2. Robią wtedy coś, w czym są dobre.

3. Chcą doskonalić swoje umiejętności.

4. Chcą być w dobrej formie.

5. Lubią ćwiczyć.


Ku naszemu zaskoczeniu dzieci nie wspominały o chęci zwycięstwa. Oznacza to, że bardziej cenią dobrą zabawę niż ostateczny rezultat. A teraz druga strona medalu - dzieci wspominają o tym, że przestają uprawiać sport, zniechęcaj się do niego właśnie z powodu braku tzn funu. Dotyczy to głównie dzieci wkraczających w wiek nastoletni. Słowem - sport nie dawał im frajdy, dlatego z niego zrezygnowały. Zdarzało się, że rodzicom i trenerom bardziej zależało na wynikach, zwycięstwach i medalach niż dzieciom. One po prostu chciała wesoło spędzać czas. Nie oznacza to, że dzieci wolą przegrywać. Raczej to, że wolą w ogóle brać udział w rozgrywce.


Warto dać dzieciom możliwość wyboru dyscypliny

W przypadku najmłodszych rodzice irytują się, kiedy ich pociecha traci zainteresowanie daną dyscypliną na trzecich zajęciach. Przecież tak bardzo chciał chodzić na balet, hokej, jeździectwo. Kupiliśmy miesięczny karnet, zainwestowaliśmy w strój a ono już się znudziło. Ma do tego prawo - po prostu poszukuje sporu, który powoli mu się się dobrze bawić. Sport jest ważny w naszym życiu - uczy dyscypliny, motywuje, uczu zaangażowania i współpracy. Jednak jest kilka przeszkód w osiągnięciu powyższych celów i są to m.in.: wybór dyscypliny, znalezienie grupy/ośrodka w którym można trenować, znalezienie doświadczonego trenera z podejściem do dzieci.


Poniżej kilka rad jak znaleźć tę fajną dyscyplinę na dłużej niż kilka zajęć:

  • większość przedszkolaków nie jest emocjonalnie gotowa na sporty zespołowe, wciąż doskonalą swoją motorykę, a właśnie dobra sprawność jest kluczowa dla dobrej zabawy w sporcie (dziecko nie może martwić się, że nie potrafi czegoś zrobić. Może okazać się, że porostu do danego zadania nie dorosło).
  • nie przesadzajmy z ilością zajęć - tak naprawde to od rodziców zależy jak często dzicko będzie chodziło na zajęcia. Lepiej, by zaangażowało się w jedną daisyline na 100% niż połowicznie - przykładowo w cztery po trochu. Specjaliści mówią o 2-3 sportach rocznie. Można je dobierać w zależności od pór roku.
  • pozwól wybrać dziecku - ono miało możliwość na własnej skórze doświadczyć danych dyscyplin, dlatego już ma pewne preferencje. Rodzice czasem zapisują dziecko na zajęcia z powodów logistycznych - bo prowadzone są blisko szkoły/domu, bo dziecko znajomej na nie chodzi. To nie zawsze jest właściwe podejście.
  • zróbcie rozeznanie - to łatwe jeśli mieszkacie w dużym mieście (np. na Śląsku), gdzie po prostu jest wiele klubów sportowych, które ze sobą konkurują. Wiele ośrodków prowadzi darmowe pierwsze zajęcia. Warto się na nie wybrać, ocenić pracę trenera, atmosferę zajęć, grupę wiekową, poziom zajęć.

 

Zapraszamy na zajęcia FIT KID


 

Jak dbać o kręgosłup?

O zaletach pływania pisaliśmy wielokrotnie. Sporą grupę dzieci, młodzieży i dorosłych już przekonaliśmy, jednak wciąż zostają ci, którzy się wahają. Ciągłe wymówki, że "zacznę w przyszłym tygodniu", "poszłabym, ale jestem taka zmęczona"

Data dodania: 12:08, 10. 01. 2018

Pływanie:

  • angażuje wszystkie mięśnie klatki piersiowej

  • usprawnia pracę układu oddechowego

  • korzystnie wpływa na serce i układ krwionośny

  • pozwala spalić zbędne kalorie i być w formie

  • daje wiele radości

  • to dyscyplina absolutnie dla każdego!


Kręgosłup to nasze rusztowanie - dbajmy o niego

Stanowi oś tułowia i dźwiga całą górną część ciała. Jest zbudowany z 33-34 kręgów. Aby móc utrzymać prawidłową postawę ciała każdy z kręgów musi być połączony z poprzednim i następnym. Między kręgami występują krążki międzykręgowe, które zapewniają amortyzację i jednocześnie ruchomość.To sztandarowy filar naszego ciała, ale jednocześnie jest podatny na przeciążenia i uszkodzenia. Niestety na co dzień nie za bardzo się o niego troszczymy. nie służy mu siedzenie godzinami w jednej pozycji, spanie na miękkim materacu, ukochane przez kobiety szpilki czy noszenie torby, plecaka na jednym ramieniu. No i dźwiganie - dźwigamy dużo, robimy to niewłaściwie, szkodzimy sobie.


Bóle kręgosłupa stały się chorobą cywilizacyjną naszych czasów

Pływanie pomaga nam walczyć z owymi bólami i skutecznie leczy wady kręgosłupa. Klasyczny styl pływania pozwala wpłynąć na niekorzystne zmiany w obrębie lędźwiowego odcinka kręgosłupa. Jest skuteczną metodą walki ze skoliozą oraz... płaskostopiem. Styl trudniejszy - motylkowy- znacznie wzmacnia mięśnie przykręgosłupowe. Wspomaganie leczenia wad postawy poprzez pływanie jest możliwe, ponieważ ten rodzaj aktywności fizycznej kształtuje tzw. gorset mięśniowy. Z kolei pływanie żabką rozwija mięśnie nóg, górnych partii tułowia i karku. Pływanie grzbietem poprawia muskulaturę wzdłuż całego kręgosłupa i sprzyja rozluźnieniu mięśni piersiowych, ramion i karku. Pływanie kraulem rozwija mięśnie barków, ramion i nóg. Pływanie na plecach (tzw styl grzbietowy) ma najwięcej korzyści. Poprawia elastyczność szyi i wzmacnia plecy. Wzmacnia mięśnie brzucha, które także mają swoją rolę w stabilizacji kręgosłupa. Popularne pływanie żabką nie jest korzystne dla ludzi ze zwyrodnieniem odcinka szyjnego, stawów biodrowych lub kolanowych oraz schorzeniami części lędźwiowej kręgosłupa.


Kto nie może pływać? Przeciwwskazań jest niewiele, ale jednak są. Z pływania powinny zrezygnować osoby cierpiące na ostre stany bólowe w obrębie kręgosłupa, m.in. dyskopatie oraz bardzo zaawansowany rozwój choroby zwyrodnieniowej.


Czyli podsumowując - każdy styl pływacki jest zdrowy dla naszego kręgosłupa. Co więcej, to jeden z najbezpieczniejszych sportów i absolutnie dla osób w każdym wieku. Tak - nauczyć pływać mogą się wszyscy niezależnie od wieku. Ciało w wodzie jest lekkie, więc nie nadwyręża stawów i krążków międzykręgowych.


Zapraszamy na czwartkowe zajęcia z pływania w VIS!

Dzieci: godz. 17.30

Dorośli: godz. 18.30

Miejsce: basen na ul. Witosa, Katowice


 

5 sposobów na dobrą formę dziecka

Nie odpuszczamy i kolejny raz bierzemy pod lupę otyłość i nadwagę - szczególnie w odniesieniu do najmłodszych. Dane przerażają - badania z października 2017 roku mówią o tym, że aż 124 milionów dzieci i nastolatków na całym świecie ma problem z otyłością.

Data dodania: 12:55, 02. 01. 2018

Ten sam raport, opublikowany w magazynie The Lancet wskazuje na to, że 213 milionów dzieci i nastolatków ma problem z nadwagą. Dla porównania - w naszym pokoleniu dzieci otyłych na świecie było ok 11 milionów. W 2016 roku problem otyłości dotyczy 5,6 % dziewczynek i 7,8% chłopców.

Zajrzyjmy teraz na Polskie podwórko. Dane NIK mówią o tym, że co piąte dziecko waży za dużo. Pewnie wielu dorosłych sądzi, że dziecko "wyrośnie" z otyłości. Dzieje się tak niezwykle rzadko, ponieważ otyłość to już jakby styl życia - typowo kanapowy, z aktywnością w mediach społecznościowych a nie na boisku. Im starsze dziecko, tym trudniej zachęcić je do aktywności fizycznej, dlatego na owe "wyrośnięcie" ze zbędnych kilogramów raczej nie ma szans. Musimy napisać o konsekwencjach. To m.in. zwiększone ryzyko cukrzycy, choroby układu krążenia i niektóre nowotwory. Ale też słabe samopoczucie, ponieważ dzieci mało czasu spędzają na powietrzu. Warto jeszcze wspomnieć o aspekcie społecznym - sport to okazja do żywego kontaktu z drugim człowiekiem. W erze internetu okazuje się, że zwykłe rozmowy twarzą w twarz są na wagę złota.  Pomyślicie: "to nas nie dotyczy, dziecko (mimo otyłości) - jest zdrowe". W tym momencie może tak być, ale za kilka lat prognozy mogą być mniej optymistyczne.

Czy otyłości można uniknąć?

Oczywiście, ale zdrowe nawyki pozwolą znacznie zmniejszyć ryzyko nadwagi i otyłości, ale owe nawyki kształtujemy u dziecka właściwie od urodzenia. To co może być aktualne w przypadku dzieci w wieku szkolnym to:

  • regularne posiłki - najlepiej 5 dziennie, małe porcje, ale spożywane regularnie. Częstsze jedzenie niewielkich porcji pozwala organizmowi na łatwiejsze przyswojenie wartościowych substancji i szybsze spalenie kalorii.

  • zero podjadania - to zmora dzieciaków - one uwielbiają przekąsić coś słodkiego miedzy posiłkami. Jeśli dziecko już nie może wytrzymać z głodu i twierdzi, że nie dotrwa do obiadu, zaproponuj mu jogurt naturalny albo surową marchewkę, garść suszonych owoców lub orzechów. Jeśli dziecko nie może żyć bez słodyczy, warto ustalić, że może zjeść określoną ilość przykładowo raz  w tygodniu.

  • ulubiony napój to woda - napoje z bąbelkami mówimy NIE. Woda to najzdrowszy napój, w dodatku łatwo dostępny, tani i świetnie gasi pragnienie.

  • warzywa i owoce w menu - o ile z owocami nie jest źle, to dzieci nie przepadają za warzywami. Po prostu kolor zielony ich odpycha. Warto to zmienić - pokazać, że warzywa są smaczne (i kolorowe). Warzywa zawierają mało kalorii, za to dużo błonnika, który poprawia trawienie. Szybko wypełniają żołądek, więc dziecko nie chodzi głodne. Rodzice - pora na małe eksperymenty w kuchni, a jeszcze lepiej jeśli ugotujecie wspólnie.

  • ruch i aktywność fizyczna - na naszej liście to ostatnia pozycja, ale naprawdę bardzo ważna! Nawet najlepsza dieta nie zastąpi dziecku biegania czy jazdy na rowerze. Dzieci mają wrodzoną potrzebę ruchu i naprawdę trzeba z tego korzystać i aktywnie spędzać czas.


Poniżej przygotowaliśmy przykładowy, zdrowy jadłospis dla dziecka wieku szkolnym.


Śniadanie:

owsianka z pieczonym jabłkiem i cynamonem, kakao

omlet ze szpinakiem, herbata

twarożek z ulubionym owocem (najlepiej sezonowym) i miodem, woda


Drugie śniadanie:

kanapka z pełnoziarnistego pieczywa z pastą jajeczną, banan

jaglanka z wiórkami kokosowymi i owocami sezonowymi (np. jagodami, gruszkami)

muffinki z cukinią i rodzynkami


Obiad:

zupa krem z kalafiora, Frytki warzywne (np. bataty, dynia, ziemniaki)

zupa ziemniaczana, Kotlety z kaszy jaglanej i czerwonej soczewicy

kapuśniak, Zapiekanka z kaszy jaglanej i papryki

Podwieczorek:

domowy budyń jaglany

kisiel z owoców sezonowych

ciasteczka owsiane


Kolacja:

placuszki z jabłkiem, kakao

pieczona bagietka z kurczakiem i warzywami, woda

placuszki z kaszą i cukinią, herbata owocowa




 


 

ŁYŻWY!

Zapraszamy na zajęcia z łyżwiarstwa

Data dodania: 15:02, 23. 11. 2017

Łyżwy!


Dzięki współpracy z klubem łyżwiarskim UKŁ SPIN Katowice, zapraszamy Państwa na łyżwy.


Zadbaliśmy o taką możliwość ze względu na wiele podobieńst koordynacyjnych pomiędzy jazdą na łyżwach i jazdą na nartach. Opanowanie jednych umiejętności wpływa na szybkość opanowywania kolejnych.


Komu zależy na poprawieniu szybkości swoich postępów narciarskich i chce lepiej wykorzystać sezon, ma możliwość udziału w zajęciach w poniedziałki o 18:15 w Katowickim Spodku
Razem z klubem SPIN przygotowaliśmy specjalną ofertę dla naszych narciarzy.
Jednak przed udaniem się na łyżwy prosimy o zgłoszenie chęci udziału w zajęciach pod numerem telefonu 515 851 847 lub adresem e-mail jakub.majer@visklub.pl - zgłoszenia na tańsze karnety przyjmujemy do niedzieli
Pozdrawiamy
VIS Sport

 

Akrobatyka 2 grudnia

Akrobatyka 2 grudnia

Data dodania: 14:20, 22. 11. 2017

W sobotę 2 grudnia 2017 roku zapraszamy na akrobatykę wyjątkowo o 9:00 do Chorzowskiego Freestyle Parku 

ul. Stalowa 25, Chorzów 

http://freestylepark.pl/

 

Ćwiczenia pozwalają zachować równowagę

Zapewne każdy z nas choć raz miał ochotę poddać się, zrezygnować, odpuścić, rzucić wszystko. Bo nie ma siły, nie ma pomysłu, nie ma czasu, nie ma chęci, nie ma wsparcia. Jeszcze ta pogoda za oknem... Po prostu wszystko i wszyscy są na "Nie".

Data dodania: 08:16, 22. 11. 2017

Rutynowo wykonywane czynności, ciężka praca, brak chwili dla siebie sprawia, że pojawia się w nas coraz więcej frustracji, bólu. Motywacja wygasa. Kiedy mamy zły dzień, nie można się poddawać, a najlepszym lekarstwem może być wysiłek fizyczny! Wydaje się Wam to absurdalne? Prawda jest taka, że wysiłek fizyczny, oczywiście dostosowany do naszych możliwości (a wraz ze wzrostem formy wzrasta poziom aktywności) potrafi dodać nam powera!


Oto sześć wskazówek jak wrócić na właściwy tor dzięki aktywności ruchowej:


Mamy mało czasu

To główna przyczyna naszej nieaktywności fizycznej. Prawda jest taka, ćwiczenia jest po prostu jedną z tych rzeczy, na które masz czas. Podobnie jak masz czas na pracę, studia, opiekę i zabawę z dziećmi, i inne zobowiązania. Z tym, że nie uwzględniasz ruchu w swoim planie. Najlepszym rozwiązaniem jest po prostu wykonywanie ćwiczeń w krótszym czasie. Dwadzieścia minut spaceru, chociażby z dzieckiem w nosidle czy wózku, jest lepsze niż wylegiwanie się zabawa na podłodze. Oczywiście w kontekście aktywności ruchowej.

W internecie jest masa ćwiczeń i mini treningów, które zajmą nam mniej niż 15 minut. Warto obudzić się 20-30 minut wcześniej niż zwykle, i ten czas poświęcić na krótki trening.

Nie mamy pieniędzy i sprzętu

Wielkie kwoty nie są potrzebne, wystarczy niewielka suma wygospodarowana w domowym budżecie i można regularnie chodzić na zajęcia z pływania czy taniec. Sprzęt też nie kosztuje majątku (pewnie macie adidasy i dres albo kostium na domowym wyposażeniu). Można ćwiczyć na świeżym powietrzu całkowicie za darmo. Spacer, wycieczka, zakupy to idealna okazja, by poćwiczyć. Należy zapomnieć o istnieniu windy, przecież są schody. A to one, i pagórki, krawężniki są naszym przyjacielem. W miastach, zwykle tuż obok placu zabaw pojawiają się mini siłownie na świeżym powietrzu. 

Pogoda nie sprzyja

Pogoda nie może być wymówką, by zrezygnować z ćwiczeń. W takiej sytuacji warto... zwiedzać. Wybrać się do muzeum, na wystawę, do marketu budowlanego, na basen. Wszędzie tam jesteśmy w ruchu.

Czujemy się niepewnie

To naturalne, że czujemy się niekomfortowo w zatłoczonej siłowni czy basenie, wśród obcych ludzi. Dlatego warto znaleźć towarzysza, i wspólnie ćwiczyć oraz motywować się wzajemnie. Aktywność w miłym towarzystwie to 200% sukcesu!

Te same ćwiczenia są nudzące

Powtarzana codziennie sekwencja ćwiczeń jest nudna i nie motywująca. Warto próbować różnych sekwencji, by po kilku tygodniach wybrać trening, który lubimy. Korzysta ciało i nasz umysł, który otwiera się na nowe rzeczy.

Zmęczenie

Pracowity tydzień, połączony z prowadzeniem domu może spowodować, że energia z nas wyparuje. Dlatego warto ćwiczyć rano, zanim zdążymy się męczyć w ciągu dnia.

 

Otyłość dotyczy nie tylko dorosłych

Z niedawno opublikowanego raportu UNICEF wynika, że polskie dzieci tyją najszybciej w Europie!

Data dodania: 12:10, 15. 11. 2017

Dane mocno niepokoją...

Odsetek dzieci z nadwagą sięga już prawie 20 proc. Aż 29 proc. polskich 11-latków ma nadwagę, a wśród 13-latków jest niewiele lepiej, bo na otyłość cierpi co czwarty z nich. Nadwagę zauważa u siebie aż 43 proc. przebadanych dziewcząt i 33 proc. chłopców. Inne dane, tym razem Instytutu Matki i Dziecka, wskazują, że u co czwartego dziecka w wieku poniemowlęcym stwierdza się nieprawidłową, za wysoką masę ciała.

Dlaczego jesteśmy otyli?

Jest kilka teorii, które tłumaczą otyłość wśród dzieci i dorosłych. Według niektórych otyłość jest problemem medialnym. To media promują przeraźliwie chude modelki, aktorki czy prezenterki. Jednak większość ekspertów zgodnie stwierdza, że główną przyczyną otyłości jest brak ruchu, coraz słabsze zdrowie, niezdrowa dieta. Raport WHO, sporządzony na podstawie badań na grupie 207 tysięcy 11-, 13- i 15-latków z 39 krajów Europy i Ameryki Północnej, wskazuje ponadto, że polskie dzieci stronią od sportu, a wolny czas spędzają przed komputerem.

Nie zrzucajmy winy na rodziców...

Bo to nasza pierwsza myśl– my sami za to odpowiadamy. To prawda, że przyzwyczajamy dzieci do śmieciowego jedzenia, które dominuje nad zdrowym, domowym. Wolimy dać dziecku 5 zł na drugie (albo pierwsze! – co czwarte polskie dziecko nie je śniadań) śniadanie zakupione w szkole niż przygotować rano pożywny posiłek do szkoły. I mimo zakazu sprzedaży słodyczy i napojów gazowanych w szkołach, nadal z łatwością są one dostępne dla dzieci...

Kolejna ważna sprawa - regularność posiłków, a raczej jej brak. Wiele dzieci dosłownie co chwila sięga po przekąskę, podjada między głównymi posiłkami. Żołądek nie ma czasu na odpoczynek…

W-F? Nie, dziękuję

Dzieci są masowo zwalniane z lekcji wychowania fizycznego, unikają ruchu. To nie żart! Co więcej, dzieci często są przywożone do szkoły przez rodziców, którzy powinni dawać im dobry przykład i sami zadbać o kondycję fizyczną. A jeszcze kilka lat temu dzieciaki spotykały się w połowie drogi do szkoły i wędrowały grupą. Już nie wspominam o współczesnych podwórkach, które świecą pustkami. Rodzice są słabo wyedukowani w kwestii zdrowej diety dziecka i w ogóle rodziny. Wielu z nich uważa także, że dziecko wraz ze wzrostem zgubi zbędne kilogramy. To nieprawda...

Gany

Jeśli chociaż jeden z rodziców czy dziadków ma nadwagę, istnieje taka szansa. Otyłość nie zawsze jednak jest warunkowana genetycznie. Winne są raczej złe nawyki żywieniowe i brak aktywności fizycznej. Zbyt szybko podajemy niemowlętom dorosłe posiłki, kupujemy gotowe soki pełne cukru zamiast proponować do picia wodę, częściej przygotowujemy smażone potrawy zamiast gotowanych czy pieczonych, za rzadko serwujemy warzywa.

Możemy mówić o epidemii?

10 proc. otyłości występującej u dzieci i młodzieży to tzw. otyłość wtórna, która jest spowodowana dla przykładu zaburzeniami endokrynologicznymi, uszkodzeniem układu nerwowego, genetycznie uwarunkowanymi zespołami wad wrodzonych lub będąca następstwem przewlekłego stosowania niektórych leków. Pozostałe 90 proc. to tzw. otyłość prosta, za wystąpienie której współodpowiedzialne są czynniki genetyczne, środowiskowe (nieodpowiedni sposób odżywiania się, zbyt mała aktywność fizyczną) czy uwarunkowania psychologiczne (np. dziecko w sytuacjach stresowych, problemowych objada się).

ZAPRASZAMY NA ZAJĘCIA DEDYKOWANE DZIECIOM Z NADWAGĄ I OTYŁOŚĆIĄ, ALE NIE TYLKO - ZAPRASZAMY KAŻDEGO GŁODNEGO RUCHU --> FIT KID

 

Dzieci i narty to bardzo dobre połączenie

Wasze dziecko marzy o narciarstwie? Albo inaczej - wy chcielibyście, by maluch zaczął już jeździć :) Czy jest już gotowy? Przeczytajcie zanim wydacie pieniądze na sprzęt i założycie na nogi dziecku dwie cienkie deski.

Data dodania: 13:32, 14. 11. 2017

Nauka od najmłodszych lat

Prawda jest taka, że Polsce zima trwa na tyle krótko, że aby opanować w sposób doskonały jazdę na nartach potrzeba lat. Po prostu nie mamy aż tak wielu okazji do jazdy. Czasem wyjeżdżamy na szusowanie raz czy dwa razy w roku na kilka dni - to tak naprawdę niewiele. Dlatego technikę jazdy na nartach doskonalimy latami. Dlatego im wcześniej zaczniemy uczyć dziecko - tym dla niego lepiej.

Dziecko lepiej nabywa umiejętności jazdy i przez kolejne lata zdobywa doświadczenia, najpierw jest to zabawa na stoku, a potem relaks i rozrywka. Ale uwaga - należy pamiętać, że małe dzieci - przedszkolaki, jazdą szybko się znudzą, po godzinie czy dwóch będą domagały się kolejnej rozrywki. Nie będą w stanie przez tak długi czas skupić się na szusowaniu. Fajnym rozwiązaniem są szkółki narciarskie - dzieci pod okiem sympatycznych instruktorów doskonalą technikę w ferie zabawy. Poza tym uczą się w grupie rówieśników - razem upadają, podnoszą się, śmieją, rywalizują. Szkółki działają przez cały sezon w miastach ze stokami, szczególnie intensywnie podczas ferii. Dlatego warto już teraz pomyśleć o zapisaniu dziecka na takie ciekawe i wartościowe zajęcia sportowe.

Przykład idzie z góry

Ważne, by nie zmuszać dziecka do jazdy - nie każdy ma do tego predyspozycje i nie każdy po prostu polubi ten sport. Czasem się do tego dorasta :) Ale warto pokazywać dziecku na własnym przykładzie ile frajdy daje jazda. Dziecko zobaczy zadowolonego (i zmęczonego) rodzica, to w odpowiednim momencie samo zainteresuje się tym sportem. Dlatego na początku przygody z narciarstwem nie warto inwestować w sprzęt - lepiej go wypożyczyć. Jeśli po sezonie dziecko złapie bakcyla - można dokonać zakupu. Sprzęt musi być dobrany odpowiednio, aby zapewnić bezpieczeństwo dziecka. Narty odpowiednio długie, te pierwsze około 80-90 cm, wiązania ustawione na łatwe wypinanie i najlepiej dobrej firmy, buty dobrze trzymające staw skokowy i stopę, dopasowane rozmiarowo.

Istnieje przekonanie, że narciarstwo to sport kontuzyjny

Trzeba podkreślić, że dzieci upadają inaczej niż dorośli. Rzadziej też doznają jakiś groźnych kontuzji. Najczęściej dochodzi do złamania kości podudzia, często kości piszczelowej, rzadko z przemieszczeniem, umiejscowione tuż powyżej buta narciarskiego. Te złamania najczęściej kwalifikują się do leczenia w gipsie. U dorosłych większość złamań podudzia wymaga leczenia operacyjnego. Czasem zdarzają się urazy okolicy nadgarstka i przedramienia, także ze złamaniami. Najczęściej jednak u małych dzieci kończy się na stłuczeniu i maluch po trzepaniu ze śniegu jest gotowy do dalszej jazdy. Zawsze w przypadku groźnego upadku należy skorzystać z porady lekarza!

 

Zajęcia FIT KID

Zapraszamy od stycznia na nowe zajęcia

Data dodania: 14:15, 07. 11. 2017

 

https://visklub.pl/?mode=events&id=242

 

9 korzyści płynących z zajęć na pływalni

Niech nie zniechęca Was jesienna pogoda! Potrzebujemy ruchu! Na basen marsz!

Data dodania: 12:57, 07. 11. 2017

9 korzyści płynących  z zajęć na pływalni:

Aspekty zdrowotne:

  • Głębokie oddychanie, wymuszone przez  ciśnienie wody oddziałujące na klatkę piersiową, przyczynia się do profilaktyki chorób górnych dróg oddechowych,

  • Ciśnienie hydrostatyczne wody, oddziałując na liczne naczynia krwionośne aktywizuje krążenie krwi, rozwijając i wzmacniając układ sercowo – naczyniowy,

  • Środowisko wodne umożliwia wczesne wykrywanie nieprawidłowości w rozwoju układu kostno – mięśniowego u najmłodszych i skuteczne jego korygowanie.

  • Stymulacja włókien mięśniowych przez kontakt z wodą relaksuje i reguluje napięcie mięśni.

  • Ćwiczenia w wodzie doskonalą zmysł równowagi i pobudzają układ nerwowy.

  • Wykorzystanie zabawek edukacyjnych wspomaga koordynację wzrokowo-ruchową, koncentrację i umiejętności chwytne dzieci.

  • Zajęcia sprzyjają budowaniu nawyku potrzeby aktywności fizycznej w późniejszym życiu.

Aspekty społeczne:

  • Zajęcia umożliwiają aktywny kontakt z rówieśnikami, przez co stanowią bezcenne przygotowanie dla dzieci do funkcjonowania w grupie. Dzieci (i dorośli) stają się odważniejsze, bardziej samodzielne i ciekawe świata.

  • Pogłębia się też więź rodzica z dzieckiem podczas wspólnego zdobywania nowych umiejętności i dzielenia się radością z postępów.


Jeśli to Was nie przekonuje, to warto nadmienić, że doznania płynące z wykonywanych przez człowieka (bo mówimy tu zarówno o dzieciach jak i dorosłych) ruchów w wodzie umożliwiają mu coraz lepsze poznawanie własnego ciała, jego granic i możliwości. Środowisko wodne daje nam większą swobodę ruchów, a tym samym poznawanie otoczenia staje się łatwiejsze i bardziej samodzielne. W czasie zajęć oswajamy się z wodą, uczymy się prawidłowej pracy kończyn i ułożenia całego ciała na wodzie, co stanowi podstawę do osiągnięcia dobrej techniki pływackiej w kolejnym etapie nauki.


 

Siła rozciągania

Dla większości dzieci wysiłek fizyczny nie jest niczym nadzwyczajnym - przyjdzie im z łatwością ( i radością). Dzieci są elastyczne i rozciągnięte. Zatrzymajmy się przy tym drugim. Bo rozciąganie jest ważne u osób w każdym wieku - poprawia osiągi w sporci

Data dodania: 11:44, 03. 11. 2017

Korzystajmy z elastyczności, ponieważ za kilka lat przeminie...

U małych dzieci jest naturalna, natomiast już u nastolatków wymaga ćwiczeń i to regularnych. Dlatego warto od najmłodszych lat dbać o właściwą technikę, a tę dzieci poznają m.in. na zajęciach z gimastyki, akriobatyki czy sztukach walki.


Rozciąganie jest ważne, ponieważ:

  • pomaga zapobiegać urazom - stawy są w dobrej kondycji, a tym samym są mniej narażone na kontuzję. Przed rozciąganiem dzieci powinny wykonywać ćwiczenia aerobowe o małej intensywności, przykładowo chodzenie lub skoki, ponieważ rozciąganie zimnych mięśni może prowadzić do kontuzji. Rozgrzewka nie powinna powodować zmęczenia. Ważne, aby mali sportowcy rozciągali się do punktu delikatnego naciągu, a nie bólu. Równie ważne jak rozciąganie na starcie zajęć, jest to na ich zakończenie - pomaga uniknąć sztywności i przyspieszyć regenerację mięśni.
  • zwiększa wydajność organizmu - rozciąganie korzystnie wpływa na elastyczność, a dzieci działają lepiej, jeśli są bardziej elastyczne. Dlatego świetnym pomysłem jest przemycanie na zajęciach sportowych różnego typu ćwiczeń z elementami jogi.
  • dobrze wpływa na mózg - dzięki dobrej kondycji dzieci łatwiej przyswajają wiedzę niż dzieci mało aktywne fizycznie. Po prostu lepiej i chętniej się uczą.
  • wpływa na prawidłową postawę,
  • pozwala na swobodną zabawę - i daje dzieciom radość, ponieważ zwykle nieskomplikowane ćwiczenia powodują naprawdę zabawne sytuacje w grupie.Poza tym, ćwiczeniu można urozmaicać. I tak przykładowo - dzieci mogą naśladować zwierzęta! Wyobraźcie sobie wielkiego niedźwiedzia, który  poruszać się do przodu, do tyłu i na boki, rozciąga plecaki i łapy, ramiona i palce. Brzmi śmiesznie, i tak też wygląda :)

 

Akrobatyka rozkład zajęć

Akrobatyka, rozkład zajęć w miesiącach listopad, grudzień, styczeń

Data dodania: 09:00, 28. 10. 2017

UWAGA! 

Część zajęć z akrobatyki w najbliższych miesiącach zostanie przesunięta na inne godzina, dwukrotnie zajęcia odbędą się w niedzielę zamiast w sobotę. 

Nie przegap żadnych zajęć, sprawdź harmonogram 

Listopad: 

 4.11 - 10:00 

11.11 - Święto Niepodległości, zajęcia nie odbywają się 

18.11 - 12:00 

25.11 - 10:00 

Grudzień 

 9.12 - 10:00 

17.12 - 14:00 (NIEDZIELA!) 

Styczeń 

 7.01 12:00 (NIEDZIELA!) 

13.01 9:00 

20.01 10:00 

Zajęcia w weekend 2-3 grudnia, zostaną podane z tygodniowym wyprzedzeniem. 

Do zobaczenia na sali :) 

 

Pozwólmy dzieciom wyjść z ławek! O nauce przez ruch

Kiedy dzieci się nudzą zwykle wpadają na zaskakująco fajne pomysły. Tak - nuda rozwija. Dzięki niej powstaje wspaniały zamek zbudowany z krzeseł i koca, garaż dla aut z pudełka po butach, rakieta z plasteliny.

Data dodania: 13:01, 25. 10. 2017

Ten rodzaj doświadczenia empirycznego, w którym dzieci zdobywają wiedzę poprzez własne działania i refleksję nad swoimi doświadczeniami, jest pełen ruchu, wyobraźni i samorozwoju. I niestety, te doświadczenia są coraz bardziej unikatowe, ponieważ w natłoku obowiązków dzieci po prostu nie mają czasu się nudzić. W szkole panuje jasne rozgraniczenie między czasem "nauki" i czasem "zabawy" - po prostu rozdziela się te kwestie, podczas gdy nie od dziś wiadomo, że dzieci uczą się najwięcej poprzez zabawę i ruch z nią związany!

Ruch pozwala dzieciom łączyć koncepcje z działaniami i uczyć się metodą prób i błędów

Możemy to zaobserwować w przedszkolu ewentualnie w pierwszej klasie, kiedy w czasie spędzonym w placówce jest moment na swobodną zabawę. I kiedy spojrzymy z boku na taką grupę przedszkolną czy pierwsza klasę, zaobserwujemy, że każdy jest w ruchu, także nauczyciel. Istnieją zorganizowane działania, chodzi o celowy ruch, ale zawsze to ruch (a nie siedzenie 45 min. w szkolnej ławce). Przykładowo, kiedy przedszkolak buduje rakietę z rurek kartonowych, to zrobi 300 kroków, by znaleźć odpowiednie materiały, w ogóle obmyślić koncepcję. Natomiast dziecko starsze, które robi taki projekt w szkole, musi siedzieć w ławce, korzystać z tego co ma pod ręką, najlepiej być przy tym cicho i absolutnie nie chodzić po klasie. Brzmi znajomo? To realia polskiej szkoły.

Badania amerykańskich naukowców wykazały wielokrotnie, że dzieci potrzebują możliwości poruszania się w klasie. Pamięć i ruch są połączone, a ciało jest narzędziem uczenia się, a nie przeszkodą na drodze w procesie edukacji. I niech nie dziwi nas fakt, że dziecko popołudniami nie potrafi się skupić nad zadaniami domowymi, ma trudności z siedzeniem przy biurku - przez kilka godzin siedziało nieruchomo, bez możliwości ruchu. Szkolne przerwy co 45 minut są niewystarczające...W tej chwili na Zachodzie temat małej aktywności ruchowej dzieci podczas pobytu w szkole jest pod baczną obserwacją specjalistów, którzy przewidują, że wynikną z tego poważne konsekwencje edukacyjne i rozwojowe (już teraz mówimy o epidemii otyłości, cukrzycy czy lękach). Mówimy o świecie zachodnim, ale tak naprawdę zjawisko to dotyczy też naszego podwórka. Po prostu w Polsce jeszcze nie jest to topowy temat. Żeby nie było tak pesymistycznie warto zaznaczyć, że są w Polsce placówki, które dają uczniom sporo swobody. Aktywna nauka usprawnia pracę mózgu i sprawia, że dzieci szybciej i więcej się uczą. I znów dla przykładu USA - tam dzieci na lekcjach muzyki śpiewają, tańczą, uczestniczą aktywnie i swobodnie. W Polsce może i śpiewają, ale nauka ogranicza się do odtworzenia nagrania przez nauczyciela i wysłuchania (lub nie) przez ucznia. Inny przykład - lekcje chemii. W USA dzieci wykonują doświadczenia, w Polsce - uczą się na pamięć wzorów... Tymczasem dzieci  wchłaniają nowo nabyte umiejętności lepiej podczas doświadczenia, angażując swoje ciało niż poprzez zwykłe obserwowanie.


 

Co ma wspólnego zabawa na świeżym powietrzu z procesem uczenia się?

Współczesne dzieci są słabe fizycznie - mięśnie trenują w niewielkim stopniu, wytrzymałość i stabilność kręgosłupa jest niedostatecznie rozwinięta.

Data dodania: 10:42, 20. 10. 2017

Głównie dlatego, że rzadko wykonują prace okołodomowe, wiążące się z wysiłkiem fizycznym i spędzają wolny czas przed ekranem komputera lub telewizora.

Terapeutka zajęciowa - Rachel Coley, podkreśla znaczenie zabaw na świeżym powietrzu: "Podstawą przyswajania wiedzy (nauki szkolnej) leży w wytrzymałości i stabilności mięśni, np. brzucha, grzbietu, barków i ramion. Niemowlęta, przedszkolaki i starsze dzieci mają mnóstwo czasu i sposobności na zabawę na zewnątrz, która jest bardzo ważna dla rozwijania umiejętności tzw. szkolnych - czytania, pisania (motoryki małej), liczenia".

Czy sport pomaga dzieciom stawać się lepszymi uczniami?

Części rodziców szczególnie zależy na tym, by dziecko jak najszybciej potrafiło się podpisać i w ogóle pisać kształtne litery, liczyć biegle, doskonale znać język obcy. Po prostu chcieliby aby dziecko było zdolne, wierzyło w swoje możliwości, znało swą wartość. I nie ma w tym nic złego! Swobodna zabawa jest okazją do odkrywania. Poza tym, że zaspokaja prymarne potrzeby dziecka, daje mu możliwość rozwoju i pozwala lepiej przyswajać wiedzę.

Dzieci lubią sport, dlatego warto w nich to pielęgnować. niestety w dzisiejszym zabieganym świecie, w dobie prac domowych, którym w domu poświęcamy nawet 3 godziny, na aktywność fizyczną pozostaje niewiele czasu. A przecież dzieci kochają chociażby gry zespołowe, przykładowo piłka nożna, która nie wymaga dużo siły, ale umiejętności biegania (wytrzymałości). Wspomniana wyżej Rachel Coley uważa, że: "Sport może przynieść wiele dobrego dziecku, ale nie powinien być celem, szczególnie w przypadku najmłodszych dzieci. Chodzi o to, by chęć aktywności wypłynęła od dziecka, by nie było do niej zmuszane. Rodzice mają tendencję do tego, by dopingować dzieci, by trenowały coraz więcej... Tymczasem swobodna zabawa pozwala w naturalny sposób odszukać potrzebne dziecku informacje, które wpływają na rozwój mózgu, kręgosłupa, mięśni i integracji sensorycznej." Dzieci uczą się, jak operować swoim ciałem, by rozwijać mięśnie. Swobodne zabawy nie dość, że dają wiele radości, to także są najlepszym sposobem na to, by uczyć się koordynacji.

Pamiętajmy, że dzieci podczas zabawy, kształtują podstawowe umiejętności (pisania, liczenia, czytania, rozwiązywania problemów, kreatywności, współpracy z rówieśnikami) oraz przygotowują się do szkoły i dorosłego życia w najlepszy możliwy sposób.

 

Wdech-wydech. O oddychaniu w czasie aktywności fizycznej

Oddychanie - czynność fizjologiczna, która dotyczy każdego z nas. Prawidłowe oddychanie jest ważne - dzięki temu harmonijnie się rozwijamy i dobrze czujemy. Dziś o oddychaniu - jak właściwie to robić podczas uprawiania sportu.

Data dodania: 13:36, 18. 10. 2017

Wdech-wydech

Prawidłowy i najbardziej pożądany sposób oddychania to oddychanie żebrowo-brzuszne lub tzw. żebrowo-brzuszno-przeponowe. W czasie mówienia powietrze wdychane jest głównie ustami a wydychane ustami lub nosem, w zależności od wypowiadanych dźwięków. Prawidłowy oddech podczas wypowiedzi to rytmiczny, szybki wdech, wykonany bez podnoszenia ramion, oraz powolny, długi wydech, podczas którego odbywa się wypowiedź.

Najczęstsze przyczyny nieprawidłowego oddychania to:

- niskie napięcie mięśniowe,

- mała sprawność mięśnia okrężnego warg,

- niedrożny nos,

- powiększony migdał,

- złe nawyki.

Panowanie nad oddechem

To klucz do opanowania tej umiejętności podczas uprawiania sportu. Podczas wysiłku fizycznego prawidłowy oddech nabiera jeszcze większego znaczenia - sposób w jaki oddychamy – ustami czy przez nos – ma kolosalny wpływ na stan naszej kondycji. Od tego zależy m.in. jak szybko się męczymy, czy wykonywane przez nas ćwiczenie jest efektywne czy nie. Warto przyjrzeć się temu zjawisku bliżej.

Oddychanie przez nos

Wiecie, że w zdrowym organizmie co około półtorej godziny zmienia się drożność dziurek nosa, które naprzemiennie podlegają dyspozycji półkul mózgowych? Gdy aktywna jest prawa półkula, w pełni drożna jest lewa dziurka – i odwrotnie. Oddech jest kluczowy dla utrzymania narządów wewnętrznych w dobrej kondycji. Prawidłowe oddychanie i ilość tlenu jaką dostarczamy do naszego organizmu przez nos ma wpływ na sprawność fizyczną i psychiczną, na nasz wygląd, jednocześnie regeneruje i odmładza organizm.

Regularny oddech powinien charakteryzować nasz wysiłek fizyczny. Oznacza to, że tempo oddychania powinno być dostosowane do tempa zajęć. Opór nosa stanowi około 40% całkowitego oporu dróg oddechowych, w związku z czym oddychanie nosem wiąże się ze stosunkowo dużym wydatkiem energetycznym organizmu. Dlatego trenerzy na każdym kroku przypominają o tym, by podczas zajęć... oddychać!

Przecież mamy przeponę!

To potężny, elastyczny mięsień oddzielający od siebie dwie największe jamy naszego ciała: klatkę piersiową i brzuszną. Warto ćwiczyć ten mięsień w każdej wolnej chwili. W jaki sposób? W pozycji siedzącej warto wykonywać ćwiczenia polegające na takim oddechu, aby brzuch unosi się wyżej niż klatka piersiowa. Dzięki temu w oddychanie jest zaangażowana nie tylko górna część ciała, ale i płuca.

Ważne! Wadliwa postawa wpływa na jakość oddychania, a prawidłowe oddychanie stanowi istotny element przy korekcji wad postawy.  


 

Woda to najzdrowszy napój. Miejmy ją zawsze pod ręką!

Woda jako napój - jedni ją kochają a inni... nie. Jedni noszą małą butelkę zawsze pod ręką, inni piją gdy muszą, a na codzień wolą wodę z bąbelkami. Jednak jest pewne - to zdecydowanie najlepszy napój dla nas, dlatego może warto choć trochę go polubić?

Data dodania: 12:11, 11. 10. 2017

Potrzebujemy wody

Każda komórka naszego ciała potrzebuje wody, by prawidłowo funkcjonować. Każdego dnia z moczem, kałem, potem czy podczas oddychania tracimy 2-3 litry wody, którą trzeba uzupełniać. Ludzki organizm w około 60 proc. składa się z wody (u noworodka może być jej nawet do 75 proc.).

Ile wody powinniśmy wypijać codziennie?

Powszechne jest przekonanie, że eksperci rekomendują wypijanie około 8 szklanek wody dziennie. Norma ta nie odnosi się jednak do każdego - według ekspertów z Instytutu Medycznego w USA 2,7 litra to norma dla kobiet, a 3,7 - dla mężczyzn. Kobiety w ciąży i karmiące powinny wypijać codziennie nawet 3 litry wody. Aby określić swoje zapotrzebowanie na płyny szczegółowo przyjmuje się, że człowiek powinien dostarczać 1 ml wody na 1 kcal spożywanego pokarmu lub 30 ml na 1 kg (albo 1 litr na 30 kg) masy ciała, co w praktyce przekłada się na około 1,5 – 3,5 litrów wody dziennie.

Wiele czynników wpływa na indywidualne potrzeby każdego z nas, m.in. klimat, w jakim mieszkamy, waga, dieta, stopień aktywności fizycznej. Poza tym na 2,5 litra wody składa się nie tylko woda - chodzi o płyny, a więc mowa także o herbacie, kawie, mleku, sokach owocowych i warzywnych. Czysta woda jest jednak najbardziej wartościowa wśród wymienionych płynów, ponieważ nie zawiera cukrów ani innych dodatków, często sztucznych.

Za dużo wody to też niedobrze...

Tak samo jak niedobór wody, tak też jej nadmiar może odbić się negatywnie na naszym zdrowiu. Około 4 litry wypite w ciągu godziny to dla zdrowego człowieka zbyt duża ilość. Pamiętajmy też, że woda ma swój termin przydatności do spożycia - i mamy tu na myśli zarówno tę butelkowaną, jak i kranową, którą czasem przechowujemy w dzbanku i pijemy w ciągu dnia. W skrajnych przypadkach przedawkowania wody można mówić o "zatruciu wodnym". Zbyt obfite nawilżenie ciała od wewnątrz zakłóca równowagę elektrolitową w organizmie. Do objawów zatrucia należą m.in. zaburzenia widzenia, słaba kondycja mięśni, wzrost ciśnienia.

Niedobór wody objawia się zmęczeniem, ospałością, uczuciem głodu. Picie małej ilości wody zwiększa ryzyko przedwczesnego porodu.

By polubić wodę, proponujemy:

  • wybrać najsmaczniejszą - woda ma smak. Inaczej smakuje woda z kranu, z butelki, filtrowana. Warto spróbować wszystkich i zdecydować, smak której najbardziej nam odpowiada. Woda z kranu jest oczywiście najtańszym i najprostszym rozwiązaniem, jednak jeśli rury w naszym mieszkaniu są stare, ten rodzaj wody nie wchodzi w grę. Rozwiązaniem jest założenie filtra. Choć to spory koszt, szybko się zwróci. Najwygodniejsze rozwiązanie to woda butelkowana, ale jej częste picie nie jest ekonomiczne i ekologiczne.

  • Nadaj smak wodzie - na rynku sa dostępne wody smakowe, które są połączeniem wody, ogromnej ilości cukru i sztucznych aromatów. Te zdecydowanie odradzamyz! Znacznie zdrowszym i tańszym rozwiązaniem jest nadanie smaku czystej wodzie. Wystarczy wkroić do niej ulubione owoce, np. pomarańcze, cytryny, limonki, a w sezonie także truskawki czy maliny, by woda smakowała inaczej. Można też dodać zioła, np. miętę czy bazylię.

  • Jeść wodę - a raczej produkty, które mają ją w swoim składzie. To pomidory, ogórki, szpinak, sałata, seler, arbuz.

  • Kupić fajny bidon - choć nie są tanie, to naprawdę warto kupić kolorowy bidon (bez BPA) lub szklaną butelkę. Zakup zwróci się w ciągu kilku tygodni, a estetyczne opakowanie sprawi, że chętniej będziemy sięgać po ten zdrowy napój.

  • Pić wodę od rana - pół litra wody z sokiem z cytryny wypite tuż po przebudzeniu działa cuda! Oczysza organizm z toksyn i daje energię na cały dzień. Najlepiej pić poranny napój przez słomkę, by nie uszkodzić szkliwa zębów.

  • Otoczyć się wodą - jeśli będzie z nami cały czas, to będziemy sięgać po nią częściej. Wodę nosimy więc w torebce czy plecaku (w bidonie), trzymamy obok łóżka, na biurku w pracy, w kuchni stawiamy dzbanek w widocznym miejscu, zabieramy bidon na spacery i do siłowni.


 

Twoje dziecko nie chce uprawiać sportu? Jest na to rada!

Jesteśmy pewni, że większość z was lubi ćwiczyć w grupie. To dodatkowa motywacja, która sprawia, że chętniej uprawiamy sport. Nie bez znaczenia są także kontakty towarzyskie - często spotykacie się także poza zajęciami. Ta sama zasada dotyczy dzieci.

Data dodania: 12:16, 10. 10. 2017

Dzieci, które aktywnie spędzają czas ze swoimi rówieśnikami, mogą pochwalić się wyższym poziomem sprawności fizycznej niż dzieci, które tej aktywności nie doświadczają. Do takiego wniosku doszli naukowcy z Uniwersytetu w Bristolu. Patrząc na zaangażowanie i radość, jaką daje dzieciom sport - wcale nie potrzeba do tego badań naukowych.


Badacze obserwowali rozwój psychofizyczny dzieci w wieku dziesięciu i jedenastu lat. Okazało się, że wszystkie działania związane z ich aktywnością ruchową są ściśle związane z tym, czy posiadają one przyjaciół. Eksperci dają radę rodzicom dzieci, które mają problem z niskim poziomem aktywności fizycznej. Otóż, dzieci te powinny znaleźć sobie kompanów do zabawy. Niby nic wielkiego, przecież dzieci mają kolegów i koleżanki w środowisku szkolnym. Jednak często znajomości te ograniczają się tylko do kontaktów w szkole. Tymczasem w czasie wolnym, po szkole czy w weekendy, kontakt z rówieśnikami jest znacznie mniej intensywny lub nie ma go wcale.


Dzieci i ruch to idealne połączenie

Dzieci zachęcają się nawzajem do zabaw ruchowych i dzięki temu nieświadomie ćwiczą, ruszają się, są aktywne. Zabawa pomaga im zachować dobrą kondycję psychofizyczną. Badania wykazują, że dziewczynki i chłopcy, którzy bawią się razem, są na tym samym poziomie rozwoju fizycznego i jest on wyższy niż poziom reprezentowany przez dzieci bawiące się samotnie.

Aktywny kolega lub koleżanka, mogą być dobrym wzorem do naśladowania dla swoich rówieśników. Nawyk uprawiania sportu często towarzyszy dzieciom także w późniejszym, już dorosłym życiu, i pomaga ograniczyć ryzyko zawału serca czy chorób układu krążenia.



 

Moje dziecko ma alergię...i kocha sport. Czy może trenować bez ograniczeń?

Na każdym kroku przypominamy o tym, że dzieci kochają sport. Podkreślamy jak wiele aktywność fizyczna im daje - i ciału, i umysłowi. Jednak są dzieci, które nie mogą uprawiać każdej dyscypliny albo w wielu mają ograniczenia. Dzieci z alergią.

Data dodania: 13:27, 02. 10. 2017

Wbrew pozorom alergicy, w tym astmatycy, nie muszą całkowicie rezygnować z aktywności fizycznej. Wystarczy, że spośród wielu dyscyplin, wybiorą tę, w której mogą się realizować.

Najważniejszym ograniczeniem jest rodzaj alergii

I tak - dziecko uczulone na sierść raczej nie powinna uczęszczać na jazdę konną. Astmatyk i maraton - wykluczone. W każdym przypadku niezbędna jest konsultacja lekarska. A kiedy już dziecko dostanie zielone światło od swojego specjalisty - trzeba wybrać odpowiednią i bezpieczną dla niego dyscyplinę.


Alergicy borykający się z uczuleniem na pyłki, trawy, kurz powinni wybrać zajęcia w zamkniętym pomieszczeniu. Dzięki temu są mniej narażeni na alergeny zewnętrzne. Dzięki temu mogą grać w sporty zespołowe, w tenisa, badmintona, ćwiczyć na siłowni. Mali alergicy - następny Roberta Lewandowskiego także powinni wybierać treningi na hali zamiast na trawie, która może powodować reakcje alergiczne.

Odczulanie jest rozwiązaniem?

Z alergią na pyłki traw można skutecznie walczyć, poddając się odczulaniu. Jeśli zdecydujemy się na kurację, powinniśmy uzbroić się w cierpliwość. Na efekty będziemy musieli trochę poczekać. Odczulanie polega na wprowadzaniu do organizmu niewielkich porcji alergenu. Ich stężenie jest na tyle niskie, iż nie wywołują one niepożądanych reakcji. W miarę upływu czasu alergolog zwiększa ich koncentrację, a organizm zaczyna tolerować kłopotliwą substancję.

Alergia pokarmowa

Tu kilka słów do nieco starszych sportowców. Osoby, które zmagają się z alergią pokarmową, powinny zrezygnować z ćwiczeń, które mają na celu zwiększyć masę mięśni. Intensywny trening wymaga przestrzegania specjalnej diety, w której kluczową rolę odgrywają białka. Nie mamy pewności, jak organizm zareaguje na dietę wysokobiałkową. Alergia pokarmowa nie musi oznaczać pożegnania z siłownią, wystarczy, że poprosimy trenera o dobranie odpowiednich ćwiczeń. Osoby uczulone na nabiał mogą korzystać z bieżni, specjalnych rowerów oraz uczestniczyć w zajęciach aerobiku.

A co z basenem?

Jeśli dziecko ma uczulenie na chlor wtedy niestety wyjście jest jedno - trzeba zrezygnować z zajęć na basenie. Przede wszystkim chodzi o reakcje alergiczne na skórze. Dlatego jeśli mamy w domu alergika, nieważne z jakąś alergią, to zdecydowanie po każdej wizycie na basenie dorosły musi dokładnie obejrzeć skórę dziecka. Konieczne jest również nauczenie dziecka dokładnego zadbania o swoje ciało. Musi ono wziąć prysznic i dokładnie zmyć z siebie chlor. Następnie dobrze jest posmarować ciało balsamem lub kremem nawilżającym, który nie dopuści do przesuszania się skóry. To czy alergik może chodzić na basen zależy przede wszystkim od rodzaju alergii, ale także od pielęgnacji jego skóry.


 

6 jesiennych sportów dla całej rodziny. Doradzimy, który wybrać

Jesień... martwisz się, że wraz z nadejściem szaroburych i chłodnych miesięcy będziesz musiał zrezygnować z biegania, tenisa, jazdy na rowerze? To prawda - z tych sportów raczej trzeba zrezygnować, ale warto zastąpić je innymi, by pozostać w dobrej kondyc

Data dodania: 13:14, 26. 09. 2017

O poniższych dysyplinach można powiedzieć - całoroczne, ponieważ sezon na nietrwa cały rok. Niektóre są zależne od pogody, ale jeśli jest mocno niesprzyjająca - po prostu odpuszczamy, a decydujemy się na aktywność "pod dachem". To, co jest fajne w tych dyscyplinach to to, że mogą je uprawiać już najmłodsze dzieci. Czyli są absolutnie dla każdego!

  1. basen - przede wszystkim już sam pobyt w wodzie odpręża i relaksuje. Dodatkowo korzystnie wpływa na kręgosłup i stawy. A jeśli nie umiecie pływać - jesienne miesiące to doskonały moment, by się nauczyć. Oczywiście pod okiem instruktora i w bardzo przyjacielskiej atmosferze. Pływanie w VIS

  2. rolki - jeździć można na powietrzu, oczywiście o ile pogoda na to pozwala. Może być chłodno (szybko się rozgrzejemy dzięki pracy całego ciała), byle by nie było mokro (wtedy jest ślisko). W wielu polskich miastach istnieje możliwość jazdy na krytych halach sportowych. Rolki dają dużo radości, szczególnie najmłodszym. poza tym nie można zapominać o tym, że są znakomitą formą przygotowania do sezonu narciarskiego. 

  3. zumba - albo w ogóle zajęcia taneczne. To dyscyplina idealna dla osób, które lubią dobrze się bawić. Zumba to połączenie tańca i aerobiku, który poprzez świetną zabawę kształtuje naszą sylwetkę, dba o naszą kondycję, a przede wszystkim napawa nas optymizmem. Zajęcia są prowadzone zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci. I uwaga - panowie także tańczą!

  4. nordic walking - ciepłe ubranie plus wygodne buty plus dwa kijki. To takie proste, a w dodatku przyjemne i dla każdego. Nordic walking jest łatwy i szybki do nauczenia na poziomie podstawowym. Można go uprawiać właściwie wszędzie i w każdym czasie, jest o prawie 50% efektywniejszy niż marsz bez kijków. Chodząc z kijkami dbasz o serce, mięśnie oraz o układ krwionośny, znacznie poprawiasz kondycję fizyczną, spalasz o 20% więcej kalorii niż przy tradycyjnym marszu, a co najważniejsze, angażujesz ponad 90% mięśni całego ciała.  

  5. gimnastyka - chodzi o zajęcia ogólnorozwojowe, czyli pobudzenie do pracy absolutnie wszystkich partii mięśni. Dzięki regularnym ćwiczeniom jesteś w dobrej kondycji przez cały rok. Poza tym, gimastyka to świetny punkt wyjścia do innych sportów, szczególnie tych, które wymagają od nas dobrej kondycji fizycznej. Fajne jest to, że na gimnastykę może chodzić każdy! Zajęcia ogólnorozwojowe w VIS.

  6. sporty walki - przykładowo karate, judo, czy nawet samoobrona. Wybór jest duży, potrzeba tylko wolnego czasu i chęci. Zajęcia są dynamiczne, angażujące do pracy niemal całe ciało. A poza tym dochodzi tu walor umysłowy - samodyscyplina, kontrola, wyciszenie, zajrzenie w głąb siebie. Polecamy małym i dużym!

Wybór jest całkiem spory. Zachęcamy do uprawiania więcej niż jednej dyscypliny. Dzięki temu jesienne wieczory staną się bardzo efektywne. Poza tym wymienione wyżej dyscypliny sportowe nie wymagają dużych środków finansowych. Pamiętajcie też o tym, że wspólne spędzanie czasu z rodziną, chociażby uprawiając sporty, buduje między członkami więź. Poza tym na pewno będzie wesoło i śmiesznie.

Na herbatkę (i ciastko) oraz dobrą książkę przyjdzie czas późnym jesiennym wieczorem.


 

ODWOŁANE ZAJĘCIA Z AKROBATYKI 23 września 2017

ODWOŁANE ZAJĘCIA Z AKROBATYKI 23 września 2017

Data dodania: 17:09, 20. 09. 2017

Uwaga! 

Musimy Was poinformować, że z przyczyn niezależnych od nas, najbliższe zajęcia z akrobatyki (23 września 2017) nie odbędą się. 

Zapraszamy na akrobatykę 30 września (sobota) 

Pozdrawiamy 

VIS Sport 

 

Dorosły na basenie. Pływać nauczyć się może każdy!

Przewertowaliśmy internet i znaleźliśmy statystyki, które mówią o tym, że ok. 90% dorosłych Polaków nie potrafi pływać. Najwięcej utonięć notuje się u mężczyzn w wieku od 45 do 59 lat. Dlaczego wstydzimy się przyznać, że nie potrafimy pływać i dlaczego wy

Data dodania: 12:40, 20. 09. 2017

Czy dorosły człowiek może nauczyć się pływać?

Oczywiście, z tym, że najistotniejsza różnica między nauką pływania kilkulatka a jego rodzica jest taka, że maluch po kilku godzinach będzie utrzymywał się na wodzie, a nam niestety potrzeba odrobinę więcej czasu... Żeby nie było tak ponuro dorośli z kolei mają w sobie więcej wytrwałości - nie rezygnują po pierwszych niepowodzeniach. Dziecko najszybciej i najskuteczniej uczy się poprzez zabawę. I dopóki woda, basen i zajęcia sprawiają mu przyjemność, dopóty chętnie będzie uczęszczał na lekcje.

Wielu dorosłych zwyczajnie wstydzi się pójść na lekcje pływania. Zupełnie niepotrzebnie. Po prostu pokolenie dzisiejszych 40. i 50. latków nie miało możliwości nauczyć się pływać. Dziś niemal w każdej szkole podstwowej w ramach wychowania fizycznego dzieci chodzą na zajęcia pływania. 30 lat temu basenów było jak na lekarstwo, a na szaleństwa nad rzekami czy jeziorami nie mieliśmy odwagi (choć znajdą się śmiałkowie, którzy rzuceni przez znajomych na głęboką wodę nie mieli wyjścia i nauczyli się pływać -brrr).

5 rad dla dorosłych przyszłych pływaków:

daj sobie czas - tak jak z każdą nową umiejętnością, jedni przyswajają ją szybciej, inni wolniej. Daj sobie tyle czasu ile potrzeba.

jeśli się boisz - mów o tym instruktorowi - on jest od tego, by ci pomóc. Dzięki temu ratownik wie na jakim jestes etapie (przykładowo czujesz lęk przed wodą) i właściwie dobierze ćwiczenia.

wybierz zajęcia grupowe - wiadomo - praca w grupie motywuje.

ucz się na błędach - masz do nich prawo, w końcu stawiasz swoje pierwsze kroki w wodzie. Odpowiednia technika to wiele godzin ćwiczeń. Jak dodamy jeszcze do tego napięcie spowodowane dyskomfortem przebywania w wodzie to szybko możemy się zniechęcić do pływania. A nie chcemy do tego dopuścić!

wytrwałość i regularność to klucz do sukcesu - jeśli zaangażujemy się na 100% na pewno nauczymy się pływać!

Zapraszamy na naukę pływania dla dorosłych w VIS! Szczegóły --> PŁYWANIE



 

Ski'n'roll - co to takiego?

Jazda na rolkach i na nartach to dwie zupełnie inne dyscypliny sportowe. Jednak mimo widocznych różnic jest też kilka cech, które czynią je do siebie podobnymi. Przeczytajcie dlaczego jazda na rolkach jest znakomitym przygotowaniem do sezonu narciarskiego

Data dodania: 12:38, 18. 09. 2017

Jeździsz na rolkach? Jeśli odpowiedź brzmi "tak" to jest spora szansa, na szybkie złapanie o co chodzi w narciarstwie. Sama jazda na rolkach jest nieco podobna do techniki jazdy na nartach w tym sensie, że zakręty bierze się na krawędziach rolek, przy czym ważne jest zachowanie równowagi bocznej i (na wyższym poziomie) głębokie wejście ciałem do środka zakrętu. Kolejne podobieństwo - w obu dyscyplinach podobnie balansuje się ciałem, dociska rolki w skręcie - zupełnie jak narty, tak samo przenosi się tak ciężar ciała.

Ski'n'roll, czyli wykorzystanie rolek do doskonalenia jazdy na nartach

Prawda jest taka, że można poznać przyszłego, wytrawnego narciarza po tym jak jeździ na rolkach. To dotyczy też oczywiście dzieci. Dlatego jeśli chcecie, by wasze maluchy były w przyszłości mistrzami na stoku - trenujcie z nimi jazdę na rolkach. Zaletą tej dyscypliny jest to, że można ją uprawiać właściwie przez większą część roku, niekiedy nawet przez cały rok (na zajęciach w salach gimnstycznych). Choć oczywiście narciarze na 2-3 miesiące porzucają zwykle roli właśnie na rzecz nart. POza tym, jazda na rolkach jest tania (potrzebne są tylko Rolki - to koszt ok. 200 zł, ochraniacze - kolejne 80 zł, kask - ok. 100 zł) i do jazdy nie potrzeba żadnych specjalnych tras (stoków) - wystarczą parkowe alejki czy ścieżki rowerowe, a nawet nie ruchliwa ulica przed domem czy blokiem. Dzięki regularnej jeździe na rolkach dzieci doskonalą technikę, którą w 100% wykorzystają zimą podczas szusowania na nartach.

Podsumowując - jazda na rolkach to prawdziwy narciarski trening na płaskim terenie. I świetna okazja, by pobyć ze sobą razem - aktywnie!

 

Bierzmy przykład z dzieci! One ruszają się non-stop. Bądźmy aktywni i my - dorośli!

Wielu z nas błędnie zakłada, że aby być sprawnym fizycznie trzeba katować się na siłowni pięć razy w tygodniu, chodzić na basen co drugi dzień i najlepiej codziennie biegać. Nic bardziej mylnego! Sprawność fizyczna kształtuje się także podczas codziennych

Data dodania: 13:06, 13. 09. 2017

Bierzmy przykład z dzieci, bo one ruszają się non-stop

Oczywiście, aktywność fizyczna dzieci ma związek z ich temperamentem - jedne są powolne i spokojne, a więc mniej aktywne, a inne szybkie i ruchliwe, a co za tym idzie - są w ciągłym ruchu. Z dorosłymi jest podobnie, z tym, że u nas dochodzi zmęczenie i czasem to ono powoduje, że wieczorny trening jest ostatnią rzeczą o jakiej myślimy. Warto to zmienić i brać przykład z dzieci, które zwykle mimo męczącego dnia (zajęcia w przedszkolu, szkole, świetlica, zajęcia dodatkowe, zakupy z rodzicami, odwiedziny u znajomych) nawet o 19 są gotowe na wieczorny spacer.

Im wcześniej dziecko zacznie kształtować te zdrowe nawyki, znajdzie dyscyplinę, którą pokocha, tym mniejsze jest ryzyko późniejszych chorób. I tu zacytujemy wszystkim znane motto: "Sport to zdrowie". Kropka.


Dzięki ogólnej dobrej sprawności fizycznej:

  • zmniejsza się ryzyko wielu chorób serca, ponieważ wzmacniamy je - serce to mięsień i jego wydajność poprawia się, gdy jest regularnie trenowane.
  • nasze żyły są w dobrej kondycji - dzięki ćwiczeniom redukujemy poziom złego cholesterolu i niekorzystnego tłuszczu w organizmie. Dzięki temu zwiększa się elastyczność ścian naczyń krwionośnych i pomaga obniżyć ciśnienie krwi. Dzięki temu ryzyko wystąpienia zawału serca i udaru mózgu znacznie spada.
  • łatwiej nam oddychać - to prawda, że inna sprawa to jakość powietrza, szczególnie w naszym rejonie... Ale prawda jest taka, że intensywny trening zwiększa pojemność płuc. W rezultacie do organizmu dostaje się więcej tlenu. Wydychamy też więcej dwutlenku węgla. Szczególnie polecamy zajęcia na basenie!
  • cukrzyca nam nie grozi - a przynajmniej znacznie spada ryzyko zachorowania na nią. Dzięki ćwiczeniom cukier odkłada się w minimalnych ilościach (albo wcale), bo intensywny trening pożera go i przekształca w energię.
  • wyglądamy i czujemy się lepiej!


Oczywiście rekomendujemy aktywność w VIS, z kilku względów. Po pierwsze:

  • miła, wręcz rodzinna atmosfera

  • rozmaite sporty do wyboru

  • wykwalifikowana kadra

  • wspólne zajęcia dzieci i rodziców

  • elastyczne godziny zajęć.

Aktualny rozkład zajęć

Ale wiele dobrego możecie zrobić dla siebie także będąc aktywnym w domu i okolicach, przykładowo:

  • wybieraj schody zamiast windy

  • rób zakupy w osiedlowym sklepie i idź do niego pieszo

  • wysiadaj z autobusu 1 lub 2 przystanki wcześniej i zrób sobie spacer

  • koś trawnik regularnie

  • idzie jesień - grab liście, też regularnie

  • są ostatnie dni ze słońcem... jeździj rowerem jak najczęściej

  • pracuj w ogródku, najlepiej zaangażuj także dzieci

  • baw się z dziećmi

  • zdrowo się odżywiaj

  • śmiej się jak najczęściej!



 

Ruszamy z zajęciami stacjonarnymi sezonie 2017/18

Ruszamy z zajęciami stacjonarnymi sezonie 2017/18

Data dodania: 18:32, 07. 09. 2017

Od 9 września (sobota) ruszają nasze zajęcia stacjonarne

Poniedziałki:

Park Muchowiec,

godzina 17:00, zbiórka przy górnym parkingu

-ROLKI-

Prowadzący: Katarzyna Piątek i Jakub Majer

Czwartki:

godzina 17:30

ZSO 7 w Katowicach, ul. Witosa 23

-Zajęcia ogólnorozwojowe dla dzieci-

Prowadzący: Katarzyna Piątek i Jakub Majer

-Pływanie rekreacyjne dla dorosłych-

Prowadzący: Ireneusz Kiwic

godzina 18:30

-Pływanie dla dzieci-

Prowadzący: Ireneusz Kiwic, Jakub Majer, Katarzyna Mizera, Kamil Chłąd

Sobota:

AWF Katowice, budynek C, Raciborska 1

10:00

-Akrobatyka-

Prowadzący: Jerzy Trzaska, Jakub Majer

https://visklub.pl/?mode=events

Do zobaczenia :)

 

Zapisz swoje dziecko na akrobatykę sportową!

Dzieci, szczególnie te młodsze, kochają sport. Chętnie angażują się w niemal każdą aktywność fizyczną. Starsze oczywiście też, choć one już z większą starannością wybierają dyscyplinę, którą chcą uprawiać. Spora część wiąże z nią przyszłość, tzn. wybiera

Data dodania: 12:27, 06. 09. 2017

Akrobatyka to jeden z najbardziej wszechstronnych programów do ćwiczeń dla dzieci, obejmujących doskonalenie wytrzymałości, siły, elastyczności, szybkości, równowagi, koordynacji, dyscypliny. Niezależnie od tego, czy dzieci uczestniczą w gimnastyce rekreacyjnej czy w grupie wyczynowej (np. biorącej udział w zawodach), umiejętności zdobyte podczas zajęć mogą przyczynić się do ogólnego rozwoju dziecka - wszechstronnego!

5 powodów dla których warto, by dzieci wzięły udział w zajęciach z akrobatyki:

są zdrowsze - dzięki regularnym treningom nasze dzieci mogą cieszyć się lepszą kondycją, ale i lepiej funkcjonuje ich serce, są mniej narażone na otyłość i cukrzycę. Przypomnijmy, że w dzisiejszych czasach możemy już mówić o epidemii tych dwóch chorób. Z raportu Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) wynika, że w ciągu ostatnich 20 lat w naszym kraju trzykrotnie wzrosła liczba dzieci z nadwagą. Polskie 11-latki są grubsze niż ich rówieśnicy w Europie i USA.

lepiej się uczą - bo lepiej śpią. Ale także podczas zajęć zdobywają umiejętności, które pozwalają im lepiej radzić sobie z fizycznymi i emocjonalnymi wyzwaniami. Poza tym, dzięki grupowym zajęciom dzieci ze sobą rozmawiają, spotykają poza zajęciami, a dziś KOMUNIKACJA BEZPOŚREDNIA jest na wagę złota! Dzieci aktywne fizycznie stają się bardziej niezależne niż ich niećwiczący rówieśnicy.

wiedzą czym jest obowiązek - może brzmi to surowo w dobie popularnej metody wychowawczej jaką jest :wychowanie bezstresowe". Jednak dzięki akrobatyce, regularnym ćwiczeniom, treningom i zawodom dzieci wiedzą, że ciężka praca przynosi wspaniałe rezultaty! Ich zaangażowanie w sport daje im wiele radości, satysfakcji, dumy. Czyż to nie

są sprawne fizycznie - niby to takie oczywiste, a jednak nie spotykane rutynowo. Bo kondycja polskich dzieci jest różna... Dzięki akrobatyce młody gimnastyk zdobywa szereg umiejętności motorycznych i koordynacyjnych. Co więcej - poznaje swoje dzieło i jego możliwości!

są waleczne i wytrzymałe - sportowcy znani są z doskonałego stosunku siły do wagi. Uczestniczenie w zajęciach z akrobatyki w młodym wieku może przyczynić się do budowania zdrowej sylwetki, ale też wyjątkowo walecznego charakteru. Lepsza postawa i myśli poukładane w głowie, nastawione na zdrową rywalizację oraz samorozwój - to doskonałe połączenie.


 

Po co nam czepek na basenie?

Lada dzień zaczynamy zajęcia na basenie. Nie będziemy rozpisywać się na temat przygotowania na basen - czyli co ze sobą zabrać - każdy raczej opracował już swoją listę. Za to przygotowaliśmy dla Was garść informacji na temat wody, włosów i czepka. Ciekawi

Data dodania: 14:47, 28. 08. 2017

Włosy są ważne dla kobiet i mężczyzn

Choć nie od dziś wiadomo, że to te pierwsze przywiązują większą wagę do ich pielęgnacji. Rekomendujemy stosowanie czepka na basenach pływackich głównie z uwagi właśnie na kondycję włosów. Ochrona włosów nie jest prosta. W dodatku znalezienie idealnego czepka, który ochroni włosy przed przesuszeniem jest trudne.

Jak chlorowanie wysusza włosy

Chlor obecny w basenowej wodzie ma jedno podstawowe zadanie - zabija bakterie i mikroorganizmy gromadzone w wodzie. Chlor działa na włosy jak gąbka - wyciąga z nich wszelkiego rodzaju dobre substancje, dbające o kondycję włosów. Ich struktura dość mocno się osłabia. I choć gołym okiem tego nie widać, po kilku wizytach na basenie możecie to poczuć pod palcami. Maseczki nawilżające na włosy mogą okazać się koniecznością.

Czepek - warto się z nim zaprzyjaźnić

Tak, to prawda, że mało kto wygląda w nim korzystnie. Ale kwestie wizualne odsuńmy na bok, bo liczą się włosy. W dodatku, jeśli włosy już są suche, czepek staje się dodatkową ochroną. Na rynku jest ogromny wybór: czepki silikonowe, lateksowe, dzianinowe, dostępne w wielu rozmiarach i kolorach. Dobór rozmiaru jest bardzo ważny - idealnie przylegający, ale nie naprężony, sprawi, że mniej narazimy się na przecieki wodne.

Po co nam jeszcze czepek?

Poza ochroną włosów czepek ma też inne działanie - zmniejsza opór. A to bardzo ważna zaleta szczególnie dla zawodowych pływaków.

Można go podpisać - dzięki temu łatwiej zidentyfikować pływaka

pomagasz utrzymać basen w czystości - po prostu gubisz mniej włosów. Poza tym czepek ogranicza kontakt włosów z wodą, a włosy te mogą być potraktowane środkami do stylizacji.

Jak związać długie włosy, by ochronić je przed zamoczeniem?

Krok 1: Zmocz włosy pod prysznicem (wcześniej je rozczesz) - kiedy są mokre, mamy nad nimi większą kontrolę.

Krok 2: Związujemy włosy w koński ogon lub innego rodzaju splot na czubku głowy.

Krok 3: Chwyć włosy na dolnym końcu końskiego ogona za pomocą kciuka i palca wskazującego.Użyj kciuka, palca wskazującego i środkowego, aby mocno obracać włosy, aż powstanie spirala. Następnie w kierunku zgodnym z kierunkiem ruchu zegara owiń je wokół miejsca z gumką do włosów (na czubku głowy), dość ciasno i zwiąż materiałową gumką lub wstążką (w sklepach sportowych są nawet specjalne frotki na basen). Nie używaj wsuwek - mogą uszkodzić skórę głowy i czepek. Na takiego koka naciągnij czepek.

 

5 rad dla rodziców nadwyraz aktywnych dzieci

Też macie wrażenie, że im bliżej końca dnia tym energia Waszych dzieci podwaja się? I to w momencie, kiedy zmęczeni rodzice marzą o gorącej kąpieli i relaksie, dzieci uaktywniają swe tajemne pokłady mocy!

Data dodania: 12:07, 23. 08. 2017

Gdybyśmy byli w stanie zamykać energię dzieci w butelce i sprzedawać jako napój energetyczny, albo chociaż generowali z niej prąd na domowy użytek - bylibyśmy milionerami!

Choć czasem mamy tej aktywności serdecznie dość to jednak spora część rodziców stawia sobie pytanie: w jaki pozytywny sposób mogę wykorzystać energię mojego dziecka?

Pewnie znacie to z autopsji: rodzinny spacer, dość długi, bo poza domem przez 2-3 godziny. Dzieci widać już zmęczone, coraz częściej dopytują o powrót do domu. I kiedy już zbliżacie się do wyjścia, jesteście blisko auta, ale mijacie plac zabaw - czar pryska. W dzieci wstępuje nowa energia, a po zmęczeniu nie ma śladu. Kolejne kilkanaście minut aktywności gwarantowane, chociaż tyle, że możemy odpocząć na ławce :) A w drodze do domu to myślimy sobie: "Porcja ruchu na dziś dostarczona, czas odpocząć. Dzieciaki na pewno padną w sekundzie". Co się okazuje w domu? Połowa rzeczywiście uśnie w mgnieniu oka, ale druga połowa koniecznie musi się bawić...

Co możemy zrobić?

Na szczęście jest sport. Dzięki niemu dzieci mogą pozbyć się nadmiaru energii w bardzo przyjemny sposób - przecież zwykle sami wybierają dyscyplinę. Więcej argumentów? Jest zdrowy dla ciała i ducha, nie wymaga dużych nakładów pieniężnych.  CO jest warte podkreślenia - może stanowić świetną zabawę. Trzeba tylko znaleźć dyscyplinę, która będzie sprawiać radość dziecku. Zwykle dzieci próbują swoich sił w kilku dziedzinach zanim znajdą tę jedną, która sprawia im radość i mimo zmęczenia - dziecko jest szczęśliwe. Rodzic nie naciska, a z dumą wspiera. Bo skierowanie dziecięcej energii na dążenie do realizacji celu to wielki sukces.

Pięć rad dla rodziców nadwyraz aktywnych dzieci:


  1. Zaakceptujcie to, że dziecko potrzebuje większej aktywności fizycznej niż rówieśnicy.

  2. Pomóżcie wybrać dziecku sport lub aktywność, która będzie sprawiała mu radość i dawała satysfakcję.

  3. Jeśli to możliwe, znajdźcie szkołę, która kładzie szczególny nacisk na zajęcia sportowe (gdzie kosztem w-fu nie odbywają się tradycyjne lekcje - to zmora polskich placówek!).

  4. Wybierzcie wspólnie z dzieckiem rodzaj zajęć pozaszkolnych, które pozwolą dać upust energii. Jednak nie warto przesadzać - dzieci potrzebują także czasu na wyciszenie, natomiast zmęczenie może powodować problemy związane z nauką, snem lub zachowaniem.

  5. Wyjaśnijcie dziecku, że inni (rówieśnicy, dorośli) nie muszą mieć podobnej jak one potrzeby ruchu, mogą być spokojniejsze, wolniejsze i nie ma w tym nic złego.

 

9 powodów, dla których warto brać udział w ćwiczeniach ogólnorozwojowych

Zajęcia ogólnorozwojowe - termin brzmi bardzo ogólnie. Jedno jest pewne - dotyczą rozwoju ruchowego, ale na czym konkretnie polegają? Czego mogą spodziewać się dzieci i ich rodzice? Wyjaśniamy!

Data dodania: 14:01, 21. 08. 2017

Zajęcia odbywają się na hali sportowej, a więc duża przestrzeń do aktywności, wysoki poziom bezpieczeństwa i gwarancja tego, że pogoda nie spłata figli i zajęcia niemal zawsze się odbywają zgodnie z planem. Polegają na kształtowaniu cech motorycznych, takich jak : szybkość, zwinność, gibkość, skoczność, siła i wytrzymałość. Prowadzane są w formie ścisłej oraz zabawowej, z podziałem na grupy wiekowe (dzieci, młodzież). Słowem kształtują ogólną sprawność dziecka, coś na wzór szkolnych zajęć wychowania fizycznego, ale w zdecydowanie przyjaźniejszej dla dzieci formie.

Z uwagi na to, że w zajęciach biorą udział dzieci od ok. 4 do 18 roku życia, a czasem i obecni rodzice dają się namówić, ćwiczenia i zabawy dopasowujemy do indywidualnych potrzeb i możliwości.

Dziecko pokocha zajęcia ogólnorozwojowe, ponieważ:

  • zdobywa na nich nowe umiejętności potrzebne do poznawania siebie i świata;

  • spędza czas w grupie rówieśniczej, dzięki czemu rozwija umiejętności społeczne;

  • rozwija koordynację ruchową - staje się coraz bardziej sprawne fizycznie;

  • poznaje możliwości i budowę swojego ciała;

  • uczy się poruszać w przestrzeni;

  • kształtuje swoją wrażliwość muzyczną;

  • rozwija swoje umiejętności komunikacyjne - uczy się dogadywać z rówieśnikami, dziećmi młodszymi, starszymi a także dorosłymi;

  • staje się coraz bardziej samodzielne i odważne;

  • relaksuje się i dobrze bawi!

 

Na basen marsz! O zaletach pływania

Dzieci + woda to zwykle miłość od pierwszego zanurzenia. Brodzeniu, pluskanie w przypadku najmłodszych oraz pływanie i nurkowanie w odniesieniu do odrobinę starszych dzieci to aktywności do których nie trzeba ich namawiać. Pływanie daje ogromną frajdę, a

Data dodania: 12:04, 16. 08. 2017

Pływanie angażuje w 100%

Podczas pływania pracują praktycznie wszystkie mięśnie. Dlatego fizjoterapeuci jednym głosem rekomendują pływanie jako formę profilaktyki i rehabilitacji.

Ćwiczenia w wodzie:

  • nie obciążają kręgosłupa ani stawów

  • wzmacniają mięśnie, zwłaszcza grzbietu, które mają nam podtrzymywać kręgosłup

  • to sposób na korekcję wad postawy

  • korzystnie wpływają na układ oddechowy (zwiększa się pojemność płuc)

  • pobudza układ krążenia

  • łagodzą bóle stawów

  • pozwalają cieszyć się dobrą kondycją i nienaganna figurą

  • Przyspieszają regenerację po wysiłku

  • koją i relaksują, ponieważ podczas pływania wyzwalany jest tzw. hormon szczęścia.

Kiedy rozpocząć naukę pływania?

Odpowiedź pewnie was nie zaskoczy - jak najwcześniej. Niemowlęta posiadają naturalną zdolność pływania - przecież 9 miesięcy spędziły w wodzie - w brzuchu mamy. Wraz z rozwojem ją stopniowo tracą (ok. 9 miesiąca życia), dlatego warto na pierwszą wizytę na basenie wybrać się już kiedy maluch ma ok. 4 miesiące. W kolejnych latach pływanie ma formę czystej zabawy - dzieci na basenie szaleją w brodzikach, zjeżdżają z rur, pływają w kole. Na prawdziwą naukę pływania warto postawić, kiedy dziecko ma ok. 4 lata. Dzięki obcowaniu z wodą dziecko się jej nie boi, jest chętne do treningów, cieszy się z nowych osiągnięć. Warto to wykorzystać!


Jaki styl wybrać?

Na zajęciach z wykwalifikowanych ratownikiem-nauczycielem dzieci po oswojeniu się z wodą, poznaniu zasad bezpieczeństwa, nauczyneiu się podstawowych ruchów w wodzie trenują techniki pływackie. Wyróżniamy cztery podstawowe: styl grzbietowy, żabka (styl klasyczny), kraul oraz styl motylkowy. Najprostszym stylem pływania jest styl grzbietowy. Leżymy na plecach z twarzą wychyloną z wody (nie ma kłopotów z oddychaniem), rękami wykonujemy silne wymachy za siebie, zaś nogami mocne wybicia wody w górę. Gdy pływamy stylem grzbietowym, pracują mięśnie rąk i nóg, a także brzucha, pośladków, które trzeba spinać, by utrzymać się na wodzie w pozycji leżącej. Żabka polega oczywiście na naśladowaniu stylu żaby. To symetryczny styl pływania – tzn. prawa i lewa strona ciała wykonują jednocześnie te same ruchy. Kraul angażuje przede wszystkim ręce (70% pracy w stosunku do 30% pracy nóg). Polega na wykonywaniu nożyc nogami, przy równoczesnym naprzemiennym ruchu rąk. Styl motylkowy jest najtrudniejszy w opanowaniu, dlatego zwykle małe dzieci go nie trenują.


Zapraszamy na naukę pływania oraz doskonalenie techniki pływania do VIS ---> ZAJĘCIA



 

Małe dzieci kochają sport - warto to wykorzystać!

Raport WHO plasuje Polaków na szarym końcu wśród krajów europejskich, a to za sprawą naszej aktywności fizycznej, a raczej jej braku. Gorzej wypadają tylko Węgrzy. Dlaczego nie lubimy sie ruszać? (choć akurat Wy jesteście przykładem tych usportowionych -

Data dodania: 11:13, 10. 08. 2017

Ruch od samego początku

Pierwsze ruchy dziecka w okresie prenatalnym są powodem do radości dla każdego z rodziców. Choć czasem bywają uciążliwe, zwłaszcza kiedy mama jest zmęczona i śpiąca, a dzidziuś woli robić fikołki. Jednak ostatecznie, te doznania są bardzo przyjemne. Z chwilą narodzin dziecko spotyka się z mamą, tatą, słyszy znajome głosy. Od tego momentu nasze dziecko korzysta z ruchu intensywnie i będzie to robiło równie intensywnie bądź mniej do końca życia.

Poprzez ruch (inaczej sprawność) dziecko przez około 10 lat buduje sobie kapitał na przyszłość, uposaża się na całe życie. Eksperci przyjęli, że dziecko kształci swoją sprawność do około 10 czasem 11 roku życia. Dlaczego do tego momentu? Skąd ta granica? Przecież ruszamy się nieustannie, jesteśmy w ruchu non-stop, a nie tylko przez 10 pierwszych lat życia.

Okres prenatalny, niemowlęcy, poniemowlęcy, przedszkolny i wczesnoszkolny to kolejne etapy najintensywniejszego wzrostu, w ogóle rozwoju na wszystkich płaszczyznach.

Obecnie (nieco wcześniej, niż to było jeszcze kilkanaście lat temu) dzieci wkraczają w okres dojrzewania. Rodzic nastolatka, wie z czym to się je: burza hormonów, bunt, konflikty na linii rodzic-dziecko, brak wspólnego języka itd. (m.in. o tym piszemy w naszych artykułach). W organizmie dziecka zaczyna się prawdziwa rewolucja, która zakończy się około 18., 20. roku życia, czasem niewiele później. Wtedy nasze dziecko osiągnie dojrzałość fizyczną i emocjonalną.

Podczas trwania okresu dojrzałości, możemy zaobserwować dość często wręcz awersję do ruchu, dziewczęta masowo nie chcą uczestniczyć w lekcjach wychowania fizycznego, pod blokami na próżno szukać grupy młodych chłopców, która do wieczora gra w piłkę nożną czy koszykówkę. Co jest tego przyczyną? Media, Internet – oczywiście, że tak, jednak główna przyczyna jest „niewidzialna”, dlatego tak trudno ją zidentyfikować. To właśnie dojrzewanie, burza hormonalna, ale nie przejawiająca się w aktywności ruchowej. To okres „uśpienia” organizmu, poziom naszej sprawności nie jest poszerzany. Dlatego bardziej prawdopodobne jest, że nastolatek będzie aktywny fizycznie, w pełni sprawny, będzie chętnie pływał, jeździł na rowerze, nartach jeżeli do swoich 10. urodzin był aktywny.

Co mogą zrobić rodzice? Jaka jest ich rola?

Ich obowiązkiem jest zapewnić dziecku odpowiednią dawkę ruchu na każdym etapie jego rozwoju, a szczególnie w okolicach 5. urodzin oraz tuż przed 10. Jeżeli sport to tak intensywny, by dziecko się zmęczyło, miało zadyszkę, było spocone. Nie ważne jakiego środka użyjemy, aby osiągnąć ten cel. Chodzi o intensywność wysiłku, o kształcenie wytrzymałości, siły, czyli sprawności. Tymczasem jaka jest rzeczywistość? Wciąż spotykam się z opiniami rodziców, głoszonymi na placu zabaw: „nie biegaj tak szybko”, „nie wspinaj się tak wysoko”, „nie skacz”, „zgrzejesz się i będziesz chory”. Nieświadomie wyrządzamy dziecku krzywdę – hamujemy jego rozwój, ograniczamy ruchowość, zaburzamy wyrabianie sprawności. Jeżeli sześciolatek chce pójść na zajęcia karate, bo chodzi tam jego kolega, a my mamy możliwości, aby spełnić jego prośbę, zróbmy to, nawet jeżeli miałby uczestniczyć w tych zajęciach tylko trzy razy. Szukajmy okazji do aktywności, urządzajmy rodzinne wypady rowerowe za miasto, grajmy w mini-koszykówkę z dziewięciolatkiem na podwórku, rzucajmy ringiem, gońmy się w parku. Poza sprawnością, które nabywa dziecko, rozwija swoje zainteresowania, poszerza wiedzę.

Ruch to same „plusy” i korzyści. Nie jest istotna dyscyplina sportowa, którą uprawia dziecko. Już podczas gier i zabaw takich jak berek, zbijak, gra w klasy dzieci się mogą zmęczyć. O to chodzi. I również o to, by w ciągu tych 10 lat zdobyć możliwie jak najwięcej umiejętności ruchowych, po to, by kiedyś być sprytnym i ruchliwym staruszkiem.

Zajrzyjcie do oferty VIS i wybierzcie zajęcia dla Waszego dziecka już dziś ---> ZAJĘCIA

 

 

Kłótnie, sprzeczki, konflikty w rodzinie - jak je mądrze rozwiązywać? Cz. II

W każdej rodzinie zdarzają się sprzeczki i niedomówienia, które kończą się kłótnią. Każdy konflikt czemuś służy i jest potrzebny - dzięki niemu każda ze stron może wygłosić swoje racje i dać upust emocjom. Ważny jest finał, ostateczne rozstrzygnięcie. Zat

Data dodania: 15:01, 07. 08. 2017

Mówię "tak" kiedy myślę "tak", mówię "nie" kiedy myślę "nie"

Trzeba być konkretnym i szczerym. Jeśli ma się wątpliwości - nie warto podejmować pochopnej decyzji, lepiej dać sobie czas do namysłu. Proste, prawda? Tak, o ile posiada się umiejętność podejmowania decyzji bez ulegania drugorzędnych motywów. Co to oznacza? Przykładowo mówimy "tak" wtedy, kiedy właściwie powinniśmy powiedzieć "nie". Schodzenie z drogi, ustępowanie nie jest wyjściem - wręcz przeciwnie - dość często szkodzi relacjom.

Wyrzuty sumienia

Mają różne podłoże, najczęściej wyrzucamy sobie brak czasu dla dzieci. Warto przyjrzeć się im z bliska i sprawdzić czy aby rzeczywiście wyrzuty są uzasadnione. Jeśli tak można spróbować zmienić pewne rzeczy w życiu, bo inaczej poczucie winy niszczy człowieka od środka i psuje relacje. Ale przede wszystkim sprawia, że dzieci czują, że są dla rodziców balastem.

Co z odmawianiem?

Mylnie sądzimy, że odmawiając czegoś dziecku sprawiamy, że jest ono nieszczęśliwe (szczegónie matkom jest trudno pogodzić się z rozżaleniem dziecka). Oczywiście, pojawiają się u niego trudne emocje: złość, frustracja, wybuchowość. Ale one są poniekąd elementem dzieciństwa i zdrowego rozwoju. Zawsze jednak powinniśmy dbać o to, by wyjaśnić dziecku swoją decyzję. Często o tym zapominamy, szczególnie jeśli podejmujemy decyzję instynktownie.

Czego potrzebują dzieci?

Odpowiedź jest banalnie prosta - rodziców i ich autentycznej obecności. W relacjach jest miejsce na mówienie "nie", bo jest ono dla nas tak naturalne jak mówienie "tak". Dlatego czasem odmawiamy bliskim (albo robi to dziecko), aby potwierdzić swoje potrzeby, uczucia, cele, nie wdając się przy tym w jakieś wyimaginowane kompromisy. Bo "nie" może płynąć z dobrej woli - bezpodstawnie kojarzymy odmowę z czymś negatywnym. Są dwa rodzaje "nie": jedno, które jest wyrazem miłości i drugie, które jest wyrazem lekceważenia. Przykłady tego drugiego:

Nie, bo o coś takiego się nie prosi

Nie, bo nie byłeś dziś grzeczny.

Nie, bo przed chwilą też cię o coś prosiłam a tego nie zrobiłeś.

Nie, bo jestem zmęczona.

Nie, nie teraz. Może później...

Nie, bo jestem zmęczona. możesz się sam pobawić?

Zamiast powyższych warto mówić:

Nie, ponieważ tego nie chcę.

Nie, ponieważ wolę coś innego.

Nie, ponieważ w ogóle się z tym nie identyfikuję.

To "nie" płynie z serca. Jest osobiste. Cały problem polega na tym, że musimy odpowiadać "nie" w zgodzie ze sobą. Ten przykład dobrze to opisuje:

Tata czyta gazetę. Podchodzi sześcioletnia córka i prosi by się z nią pobawił. Kiedy tata odmawia dziewczyna ze zdziwieniem mówi: "Serio? wolisz czytać gazetę niż się ze mną bawić?". Ojciec na to: "tak, tak własnie jest". Być może dla wielu z was brzmi to brutalnie, ale to zdrowa reakcja, szczery wybór, który wzmocni jakość relacji z dzieckiem. Spytacie czy dzieci to rozumieją? Nie, nie rozumieją. Ale w okresie dzieciństwa to jedno z zadań, lekcji na przyszłość - dziecko jest konfrontowane  z rzeczami, których sens odkryje dopiero za jakiś czas. Co zrobić z rozczarowaniem, jakie spotkało dziecko? Nie należy dziecka jakoś specjalnie uspokajać, zajmować czymś innym. Trzeba mu dać czas na wyrażenie swoich uczuć. To dla niego ważna lekcja. W momencie jest rozczarowanie, nawet łzy, ale w dłuższej perspektywie życie w rodzinie, w której ludzie biorą odpowiedzialność za własne potrzeby będzie dla niego cennym doświadczeniem. Za kilka lat dziecko będzie miało okazję "wypróbować" umiejętności, które zdobyło (czyli mówienia tak i nie), kiedy zmierzy się z alkoholem, narkotykami, pornografią, natrętnym dorosłym albo wpływowym kolegą. Dzięki lekcjom z dzieciństwa dzieci naucza się, że w dorosłym życiu mówienie "nie" jest konieczne.


 

Czy warto stawiać granice w wychowaniu dzieci? Cz. I

Rozpoczynamy letni cykl tekstów, w których skupimy się na dobrych relacjach z dziećmi.

Data dodania: 13:16, 27. 07. 2017

Z doświadczenia wiemy, że nie lubimy odmawiać swoim dzieciom, niechętnie mówimy "nie", ale po prostu czasem jest taka konieczność. W krajach skandynawskich, z których warto brać przykład jeśli chodzi o system wychowania dzieci, rodzice obrali strategię mówienia "tak" na wszelki wypadek. Która droga jest właściwa?

Dzieci sądzę, że wszystko im się należy

I to przekonanie jest niebezpieczne. Jeszcze kilkanaście lat temu, kiedy dziecko mówiło o swoich potrzebach sądziło, że jest to coś niewłaściwego. Dziś mówi o tym otwarcie, wręcz często domagając się swego. W minionych dekadach rodzicom łatwo przychodziło mówienie "nie" z prostej przyczyny - panował niedostatek. Dziś, kiedy sytuacja ekonomiczna drastycznie się zmieniła, mówienie "nie, bo nie" nie wystarczy. Coraz częściej też rodzice korzystają z pomocy ekspertów od wychowania i relacji w rodzinie. Bo mimo internetu nie jest łatwo zdobyć wiedzę, która pozwala odpowiedzieć na wiele rodzicielskich pytań. Sumując rady ekspertów, doradców i lekarzy z własnym doświadczeniem po prostu muszą sobie jakoś radzić, wypracowywać własne stanowisko i wychowywać.

Rodzice mają jeden cel - chcą, by dzieciństwo ich dzieci było lepsze od ich własnego

Cel szczytny, gorzej o realizację, ponieważ często bywa nieprzemyślana. Dawniej wychowywano dzieci poprzez zakazy, nakazy i obowiązki. Później nastał czas, gdy zrezygnowało się z tego systemu na rzecz "wolnego wychowania" opartego na zerwaniem z przywództwem - dzieci cieszą się wolnością, ale z drugiej strony rodzice nie angażują się w ich życie. Współcześnie rodzice starają się zrekompensować dzieciom ich nieobecność i za cel stawiają sobie danie im poczucia, że są kochane. Dlatego często zapewniają dzieciom dobrą sytuację materialną, te nie muszą pracować fizycznie. Ale dzieci zdają się nie dostrzegać jak wiele wysiłku kosztuje to rodziców. Problem rodziców polega na tym, że nie dostrzegają dzieci takimi jakie są, a widzą je przez pryzmat swojego projektu, w który inwestują. I tak na własne życzenie wypuszczają z domu niezadowolone, egoistyczne młode osoby. Bo rodzice dają dzieciom dużo, ale nie tego co one potrzebują...



 

Warto traktować dziecko jak partnera - o sztuce pozytywnej komunikacji

Relacje z nastolatkiem - trudny temat. O ile właśnie przez to nie przechodzicie, to za kilka lat z pewnością poczujecie na własnej skórze co to znaczy mieć w domu dziecko w okresie dorastania. Nie straszymy, bo wcale nie oznacza to codziennych domowych z

Data dodania: 10:37, 17. 07. 2017

Jesper Juul - duński pedagog i terapueta rodzinny, napisał kilka książek dotyczących relacji w rodzinie, emocji i siły wspólnego spędzania czasu. Jego książki dają dorosłym masę wskazówek jak stać się partnerem dla swojego dziecko. Juul pisze, że wystarczy jedno z takich uczuć jak zazdrość, zawiść, egoizm, poczucie niższości bądź wyższości, by zniszczyć związek z drugą osobą. Oczywiście myślimy głównie o relacji z partnerem, ale chodzi tu też o związek z własnym dzieckiem. Każdy z nas ma wewnętrzną potrzebę należenia do wspólnoty, i taką wspólnotą jest rodzina, ale też środowisko szkolne, koledzy w pracy, środowisko sąsiedzkie. Skupmy się na tej pierwszej grupie, najbliższej - rodzinie. Powinien w niej obowiązywać jednakowy szacunek dla godności wszystkich. To w kryzysowych chwilach może pomóc. Juul w książce "Życie w rodzinie" podaje taki przykład:


Trzyletni Janek: Mamo, jestem głodny.

Matka: Nonsens! Przecież dopiero zjedliśmy śniadanie. Nie możesz być znowu głodny!


Jak to komentuje? Matka troszczy się o dziecko, ale w dyktatorski sposób. Nie wygląda? A gdyby tak udzieliła synowi odpowiedzi w podobnym, ale jednak nieco innym tonie? Przykładowo:


Nie do wiary! Przecież dopiero skończyliśmy jeść. Naprawdę jesteś już głodny?

albo

A pytałeś swojego brzuszka? Czy naprawdę powiedział, że jest głodny? Spytaj go jeszcze raz.

lub

No pięknie! Ty to masz apetyt! Na co masz ochotę?

Niby to samo znaczenie, ale jednak inne słowa i inne nacechowanie emocjonalne wypowiedzi. Zgodzicie się? Warto zwracać uwagę na dwie rzeczy: zachowanie godności i integralności. Przemoc fizyczna - w naszej kulturze nie do zaakceptowania. A teraz przykład dialogu matki z nastoletnią córką (również z ww książki Juula):

Klara (12 lat): Mamo, chciałabym zrobić sobie kolczyk w brwi, taki jak ma Marlena, prawie niewidoczny...

Matka: To nie wchodzi w ogóle w rachubę! Jesteś jeszcze za młoda, żeby wiedzieć, jakie to może mieć konsekwencje. Poza tym to okropnie wygląda. Nie rozumiem, jak rodzice Marleny mogli się na to zgodzić.

Klara: Czy nie moglibyśmy o tym porozmawiać z tatą, kiedy wróci z pracy?

Matka: Tu nie ma o czym rozmawiać, Klaro. Przecież już powiedziałam, co o tym myślę. A o tacie możesz zapomnieć, ma dzisiaj wieczorem spotkanie. Nie zawsze trzeba innych we wszystkim naśladować.

Klara: Dlaczego nie możemy o tym chociaż porozmawiać? A jak było z twoim tatuażem? Jakoś ci rodzice pozwolili.

Matka: Miałam wtedy siedemnaście lat i nie musiałam nikogo pytać o zgodę. Poza tym często potem żałowałam tego tatuażu. ty nie jesteś po prostu dość dorosła na taki kolczyk. koniec dyskusji!

Klara: Boże, jaka ty jesteś staroświecka!

Matka: Nie wyrażaj się tak do swojej matki! Idź teraz do swojego pokoju i bierz się za lekcje! Do kolacji mają być odrobione.

Klara: I tak chciałam je zrobić. Przynajmniej będę miałą spokój.


Brzmi choć trochę znajomo? Sprzeczka zakończyła się "zwycięstwem" matki, choć w rzeczywistości obie przegrały. Być może z czasem Klarze uda się wywalczyć prawo do przekłucia brwi lub zrobi to ich bez ich wiedzy. Jednak sedno problemu dotyczy relacji dziewczyny z matką - ona zmiażdżyła marzenia córki o kolczyku. Konsekwencje mogą być ogromne - może stać się tak, że Klara nie będzie już dzieliła się z matką swoimi emocjami, spostrzeżeniami, pragnieniami. Zwróćcie uwagę na to, jakiego słownictwa używa matka - w każdej wypowiedzi demonstruje swoją wyższość nad córką i przypina jej etykiety: "za młoda", "Niedojrzała", "bezczelna". To najbardziej popularny sposób, w jaki dorośli naruszają integralność dzieci. Córka odpłaca się matce oceniając ją jako staroświecką. A poniżej alternatywna rozmowa, w której godność każdej ze stron nie zostaje naruszona.


Klara:  Mamo, chciałabym zrobić sobie kolczyk w brwi, taki jak ma Marlena, prawie niewidoczny...

Matka: O nie, miałam nadzieję, że nigdy nie przyjdziesz do mnie z takim życzeniem.

Klara: Mamo, rodzice Pii pozwolili jej na kolczyk. Jeśli się zgodzisz, będziesz cudowna! To nie jest wcale takie drogie, ja za to zapłacę.

Matka: Usiądź, porozmawiajmy o tym spokojnie. To, że rodzice Marleny zgodzili się na coś takiego, to żaden argument. Dlaczego chcesz mieć taki kolczyk?

Klara: Po prostu jest fajny! Nie rozumiesz tego?

Matka: Owszem, z pewnym trudem mogę to jeszcze zrozumieć. Ale sam fakt, że jest fajny, to jeszcze za mało.

Klara: Nawet jeśli go tak chcę? Wszyscy mają dzisiaj różne kolczyki.

Matka: Rozumiem, że chcesz mieć to, co inni, ale zazwyczaj masz też swoje zdanie w różnych sprawach. Chętnie bym je poznała.

Klara: Mamo, Marlena zrobiła sobie kolczyk wczoraj. nad czymś takim się nie myśli godzinami. Po prostu ma się na to ochotę i już, nie rozumiesz tego?

Matka: Rozumiem, ale nie mam zamiaru godzić się na kolczyk w brwi, jeśli nie znajdziesz jakichś lepszych argumentów. Zastanów się nad tym a ja porozmawiam z ojcem kiedy wróci do domu. Wrócimy do tego potem.

Klara: Kiedy potem?

Matka: Nie powiem ci dokładnie, kiedy. Ale na pewno nie jutro lub pojutrze.

Klara: Nie rozumiem, dlaczego dorośli muszą tak długo nad wszystkim myśleć.

Matka: Tak, musisz się z tym pogodzić. Tacy po prostu jesteśmy.


W istocie w rozmowie tej wcale nie jest ważne to, czy ostatecznie Klara otrzyma zgodę rodziców. Tu chodzi o sam dialog - każda ze stron zostaje wysłuchana i potraktowana poważnie. Zapewne to nie ostatnia rozmowa na ten temat. Być może decyzja rodziców będzie na "nie", Klara będzie czuć rozżalenie, będzie na nich zła, ale mimo to ich wzajemne relacje nie zostaną naruszone. To tylko jeden przykład, ale z pewnością każdy w swojej rodzinie może odnieść to do własnych doświadczeń. I główny wniosek jest taki - każdy musi mieć możliwość wyrażenie swojej woli. W rodzinie codziennie podejmowanych jest co najmniej kilka decyzji. Jeśli dziecko ma więcej niż 5 lat to powinno być włączone w dyskusję o ile decyzja wpływa na jego życie (np. wybór szkoły, udział w pogrzebie, zmiana miejsca zamieszkania). Sam proces podejmowania decyzji nie może trwać krótko, trzeba o tym rozmawiać kilkakrotnie, wysłuchując argumentów każdej ze stron, bez wzajemnej krytyki i oceniania, ani bez "przegranych".Nikt nie mówi, że to łatwe, ale z pewnością można nauczyć się właściwej komunikacji, która jest kluczem do szczęścia w rodzinie.



 

Dawanie dzieciom wyboru jest dla nich dobre

Wielu rodziców zastanawia się, jak wiele swobody dać dziecku w działaniu, by doświadczyło na własnej skórze i mogło popełniać błędy. Tym bardziej w wakacje, kiedy okazji do robienia czegoś po raz pierwszy jest więcej niż na przestrzeni pozostałych miesięc

Data dodania: 11:02, 10. 07. 2017

Autonomia dziecka, jeśli jest wspierana przez rodzica na poziomie dziecka świetnie wpływa na rozwój poznawczy. I jest czymś więcej niż tylko dorastaniem. Chodzi także o pewność siebie, by zrobić pewne rzeczy i stać się niezależnym, nie bać się działać i myśleć o sobie. Stając się autonomiczne, a tym samym bardziej oderwane od rodziców, dziecko rozwija swoją samoocenę, tworząc bogate i stabilne życie wewnętrzne, które pomogą mu unikać nudy i pozbyć się uczucia uzależnienia od innych.

Pomagając swojemu dziecku w budowaniu autonomii, rodzice pokazują mu, że mogą sobie ufać, że są dumni z jego osiągnięć. Pozwalają mu także na wolność, jednocześnie chroniąc je.

Rodzice często mają tendencję do robienia wielu rzeczy dla swoich dzieci, aby im pomóc. Żyją w błędnym przekonaniu, że ich dziecko nie będzie w stanie wykonać samodzielnie zadania.

Ile razy zdarza się sznurować buty dziecka albo odwiesić płaszcz do szafy, nie prosząc dziecka, by zrobiło to samodzielnie? To częste zachowania, które warunkuje brak czasu, chcemy wszystko robić szybciej. Ale wykonując takie proste, przyziemne czynności za dziecko nie zachęcamy go do podjęcia inicjatywy. A przede wszystkim zniechęcamy je do podejmowania małych wyzwań i prób, które mógł najprawdopodobniej bez problemu wykonać.


6 sposobów na pobudzenie samodzielności dziecka:

Obowiązek - a raczej zadanie, nawet niewielkie, ale stałe. Przykładowo takie, które dziecko będzie wykonywać codziennie, jak ścielenie łóżka, szczotkowanie zębów, samodzielne ubieranie. Przypominaj mu o zadaniu do wykonania, jeśli o nim zapomina, ale nie wykona je samo.

"Możesz to zrobić sam" - spróbujmy używać tej krótkiej frazy, zamiast wykonywać zadania za dziecko. To zdanie może być kluczowe w takich momentach jak przykładowo prośba: "Mamo, narysuj mi dinozaura", "Otwórz mi proszę butelkę z wodą", "Pomóż mi rozwiązać rebus".Nie chodzi tu o porzucenie swojego dziecka, ale pokazanie mu, że jest w stanie zrobić wiele rzeczy samodzielnie, bez pomocy rodzica, jednocześnie wiedząc, że on jest blisko.

Szafka, miotełka, ścierka tylko jego - aby zachęcić dziecko do angażowania się w prace domowe warto tak zorganizować swój dom, by dziecko łatwiej mogło pomóc. Akcesoria kuchenne dla dzieci chowajmy nisko do szuflady, tak, aby dziecko łatwo mogło po nie sięgnąć. Dzięki temu dziecko pomoże nakryć do stołu, opróżnić zmywarkę, przygotować przekąski. W dolnych szufladach trzymaj także ściereczki czy gąbki, dzięki temu dziecko szybko po nie sięgnie i pomoże umyć naczynia czy wytrzeć kurze.

Wyzwania - dzieci je uwielbiają! Warto każdego dnia dać dziecku małe wyzwanie w celu stymulowania jego chęci zrobienia czegoś nowego, w konsekwencji dumy z tego, że udało mu się wykonać zadanie samodzielnie. Przykłady: nalej sobie wody do szklanki, zawiąż sznurowadła, podlej kwiatek w pokoju, zapnij guziki przy swetrze.

Poddawaj swoje pomysły - jeśli dziecko jest w twórzmy napędzie - świetnie! Jednak nie warto rezygnować także z poddawania mu własnych pomysłów na działanie, ponieważ w przeciwnym razie będzie niechętnie podchodzić do inicjatyw. Zachęcajmy dziecko do podjęcia małego ryzyka, próbowania nowych rzeczy lub zmiany strategii. Jesteśmy jego przewodnikiem do sukcesu. Niepowodzenia powinny być postrzegane jako lekcje życiowe i nowe wyzwania do pokonania.

Odpowiedzialność - nawet jeśli dziecko jest małe, nie oznacza to, że nie może wziąć odpowiedzialności za konkretne działania, takie jak: karmienie zwierzaka, przynoszenie ze skrzynki poczty, segregowanie śmieci. Pewnie, że działania te możemy postrzegać jako obowiązki, pracę dziecka, ale jeśli tylko ono będzie je wykonywało, uzna je za przywilej i znak zaufania.





 

10 prostych sposobów, aby pielęgnować relację ze starszymi dziećmi

Badania pokazują, że potrzebujemy co najmniej pięciu pozytywnych interakcji i jednej negatywnej, w celu utrzymania zdrowej, szczęśliwej relacji z własnym dzieckiem.

Data dodania: 10:54, 03. 07. 2017

W przypadku małych dzieci łatwiej zrealizować plan dobrych i złych interakcji w stosunku 5:1, gdzie 5 to bliskość, 1 - kłótnia, sprzeczka itp. Kiedy dzieci stają się coraz starsze, pochłonięte swoimi sprawami, rzadziej bywa w domu, jest znacznie trudniej, bo w ogóle pojawiło się sześć interakcji dziennie. Co więcej, zdarza się, że proporcje całkowicie się odwracają, i wynoszą 1:5. Może nie dokońca interakcje rodzic-starsze dziecko są negatywne, ale nie są w pełni pozytywne, nie pielęgnujemy relacji w takim stopniu, jaki byśmy chcieli.

Nie jest żadnym odkryciem stwierdzenie, że najistotniejsza jest nie ilość, a raczej jakość czasu spędzanego z dzieckiem. Ilość czasu poświęcana w pierwszych miesiącach życia jest ogromna, bo wtedy dziecko faktycznie potrzebuje ciągłej obecności opiekuna. Wraz z wiekiem wydaje się, że tego czasu potrzeba mniej. Czy rzeczywiście tak jest? Nie do końca, ponieważ dziecko kilku czy kilkunastoletnie zaabsorbowane własnymi sprawami musi wiedzieć, że chociaż rodzice są  pochłonięci pracą, zajęciami domowymi to w każdym momencie mogą zwrócić się do nich, i zostaną wysłuchane. Wspólne bycie daje poczucie bezpieczeństwa. Warto pamiętać, że czas do osiemnastego roku życia jest okresem intensywnej pracy rodziców związanej z wychowaniem dziecka.

 Skupmy się na relacji z nastolatkiem w stosunku 5:1

Rodzice są zajęci, dzieci też są zajęte. Codzienne stresy coraz częściej przytłaczają, odbierają energię życiową. Łączenie się z dziećmi w pozytywny sposób może zmienić tę sytuację, wprowadzić więcej radości do życia rodziny. Nawet małe rzeczy się liczą! Okres dojrzewania to czas, w którym dzieci najsilniej manifestują to, jak bardzo potrzebni są im rodzice, którzy często są nieobecni. Nie bez powodu w tym czasie uciekają z domu, sięgają po używki, szukają akceptacji wśród rówieśników. To jest taki moment, w którym rodzice na pewno powinni się zastanowić, czy są wystarczająco dostępni dla swojego dziecka. W przypadku, kiedy w rodzinie jest więcej niż jedno dziecko, niezwykle istotne jest, by podzielić swój czas równo między każde z dzieci, by spędzać czas sam na sam z każdym z nim. To tzw. czas dedykowany. Nie należy mylić odrabiania lekcji czy sprzątania z czasem dedykowanym. To nie może być realizacja obowiązku, np. pomoc w odrabianiu zadań domowych. To musi być coś innego, lepszego, kontakt bezpośredni. Istotne jest także celebrowanie ważnych momentów w życiu dziecka - sukcesu w szkole, urodzin, wygranych zawodów sportowych.

 

Oto dziesięć prostych sposobów, aby pielęgnować relację ze starszymi dziećmi:

  1. Kiedy jedziecie autem a w radiu słychać ulubioną piosenkę dziecka - podkręć dźwięk i śpiewaj!

  2. Bądź aktywny w internecie. Załóż sobie konto na Facebooku, Instagramie czy Twitterze. Śledzisz aktywność dziecka, możesz ją wspierać i przy okazji poznasz świat social media, świat całkiem bliski dziecku.  

  3. Wysyłaj dziecku smsy, e-maile, zostawiaj karteczki na lodówce albo chowaj krótkie wiadomości do śniadaniówki. To może być zwykła emotikona, życzenie "miłego dnia" albo krótki żart.

  4. Zapytaj, czy mają ochotę pomóc w przygotowaniu posiłku, zrobieniu zakupów. Być może dla dziecka to obowiązek, ale jest szansa, że nudna konieczność stanie się okazją do fajnej rozmowy i współpracy.

  5. W drodze do domu ze szkoły, w samochodzie, przy kolacji - zapytaj dziecko o to, jak spędziło dzień. Łatwiej zadawać otwarte pytania, np. "Co fajnego cię dziś spotkało", jednak zapewne odpowiedź nastolatka będzie równie krótka jak pytanie. Warto próbować zadawać pytania bardziej szczegółowe, np. "Kto cię dziś rozbawił i w jaki sposób?". Jest szansa, że odpowiedź będzie dłuższa niż jedno zdanie. i

  6. Interesuj się zainteresowaniami dziecka. Nie ograniczaj się do opłacania zajęć dodatkowych, ale chodź na nie, kibicuj, wspieraj, podziwiaj efekty. To daje więcej radości dziecku, niż myślisz!

  7. Spędzajcie czas razem nawet jeśli wiąże się to z ryzykiem porannego zaspania, bo oglądanie wspólnie film do północy. Warto!

  8. Bądź gotowy na spontaniczne działania i rób dziecku niespodzianki. Przykładowo, w drodze z zakupów zatrzymajcie się na lody, wybierzcie się na spacer do parku, odwiedźcie sklep muzyczny albo przygotujcie bukiet z kwiatów, które rosną na łące blisko waszego domu.

  9. Łap chwile i trzymaj jak najmocniej. Wspólnie budują z klocków, szukajcie zaginionej skarpety, zróbcie zawody w jedzeniu ciastka bez chwytania rękami, tańczcie.

  10. Zawsze mów "dobranoc", dawaj buziaka. Dzieci nie wyrastają z potrzeby bliskości i uwielbiają przytulanie. Wieczorne spędzanie czasu to piękna tradycja.



 

Mali biegacze

Powiedzmy to otwarcie - trwa moda na bieganie. Jeśli sami nie biegamy, to biega nasza siostra, kuzyn, sąsiad, koleżanka z pracy. Czy warto podążać za tą modą? A może to rzeczywiście taki świetny sport? I czy mogą go uprawiać także dzieci?

Data dodania: 13:04, 28. 06. 2017

Bieganie to trening, a czy może być zabawą?

Chcemy spojrzeć na bieganie jako na sport rodzinny. Wiadomo - dzieci podczas zabaw podwórkowych dużo biegają, właściwie non-stop. A czy zainteresuje je bieganie w terenie? Jeśli dziecko kocha aktywność fizyczną to zdecydowanie tak! W dużych miastach Polski działają grupy rodziców, którzy aktywnie biegają ze swoimi pociechami, które są jeszcze w... wózku. Pokonują ogromne dystanse, dbając o kondycję i relacje z dzieckiem. A dobry przykład dają jakby zupełnie przy okazji. Bo to co powinien zrobić rodzic to nie zabijać w dziecku radości swobodnego biegania. Na zmuszanie nie ma tu miejsca. Liczy się tylko własna chęć, satysfakcja i zabawa.

Biegi przedszkolaka

Jeśli chodzi o zawody, w przypadku najmłodszych dzieci liczy się sam efekt końcowy, czyli dobiegnięcie do mety. To ogromny sukces i radość dla dzieci, ponieważ czują się samodzielne. Warto wyjaśnić dziecku, że na osiągnięcie celu (sukcesu) trzeba ciężko pracować. Ważne, by biegać z rozwagą i to uwaga skierowana do... rodziców. Niektórzy startują w zawodach razem z dziećmi i nierzadko spotyka się dorosłych, którzy po trupach dążą do celu i to dosłownie - potrącają inne dzieci, a swoje ciągną za rękę, by były pierwsze. To niedopuszczalne!

Rywalizacja? Czemu nie!

Dzieci lubią rywalizować. I warto to zdrowo pielęgnować, ponieważ sukces jest ważny, ale nie kosztem zachowań niedozwolonych. A co z dystansem? Zdania trenerów są podzielone - jedni rekomendują, by małe dzieci biegały tylko na krótkich odcinkach (np. 100m), inni polecają nieco dłuższe - np. dzieci na WFie w podstawówkach biegają na dystansie do 1 km. To już dłuższy dystans, większy wysiłek i trochę planowania - bo trzeba rozłożyć siły, zdecydować, kiedy pobiec szybciej, by być w czołówce.Czyli bieganie wiąże się ze strategią.

Biegi nastolatków

To poprzeczka stawiana jest wyżej niż w przypadku młodszych dzieci. Rośnie dystans i oczekiwania zarówno zawodników, jak i trenerów i rodziców. Starsze dzieci i młodzież mogą biegać na dystansach powyżej kilometra. Mogą regularnie trenować 4-5 razy w tygodniu. Ważny jest właściwy trening - ogólnorozwojowy. Dlatego trzeba koncentrować się na ogólnej sprawności, gibkości, pracą nad techniką. Pojawia się też motywacja - chęć zdobywania medali, bycia na podium, bicia własnych rekordów.

Rekomendowane dystanse:

  • 4-5 lat - 100 m

  • 6-8 lat - 500 m

  • 9-11 lat - 1200 m

  • 12-15 lat - 2000 m

  • > 16 lat - 5 km




 

Musimy Wam podziękować!!

Refleksja na koniec roku szkolnego...

Data dodania: 12:29, 22. 06. 2017

Musimy to napisać, choć pewnie nasze słowa wydadzą się niektórym banalne. Jak tak o tym myśleliśmy, to wydaje nam się, że piszemy w imieniu swoim, ale też i waszych dzieci. One często nie potrafią wyrazić wdzięczności słowami (wolą gesty), ale z pewnością są szczęśliwe, że jesteście z nimi. RODZICE - to o was i do was.

Dziękujemy!!

Chciałoby się powiedzieć, że za wszystko. Bo to dzięki wam dzieciaki tak licznie uczęszczają na zajęcia w VIS. I wydaje nam się, że sprawia im to wielką radość. A jeśli one są szczęśliwe - to wy także. A uśmiech na ich twarzy to wielka nagroda - także dla nas, ponieważ wiemy, że to co robimy ma sens i po prostu bez dzieci (i bez was) nas by nie było. Wiecie dobrze, że staramy się dbać o to, by dzieci były maksymalnie zaangażowane w zajęcia, czerpały z nich satysfakcję, radość, by wiele się uczyły. Ale bez wkładu rodziców nasze starania na niewiele by się miały, bo to wy je zapisujecie do VIS, wy je przyprowadzacie i odbieracie, wozicie na zawody. Czyli możemy śmiało stwierdzić, że jesteśmy równie mocno zaangażowani co dzieci. I dbacie o nie z całych sił!

 

Jesteście rodzicami świadomymi - troszczycie się o rozwój swoich dzieci. Poświęcacie im swój czas a uwierzcie, że w dzisiejszym zabieganym świecie to niezwykle cenne. Staramy się dbać o to, by rodzice angażowali się w czas spędzany z dzieckiem. Dlatego często obserwujecie swoje dzieci podczas ćwiczeń, bierzecie w nich udział. Szczególnie mocno widać to na letnich obozach w Garczynie. Tam wasz opieka i zaangażowane są nieocenione. Kolejny obóz już za kilka dni i nie musimy martwić się o to, że coś pójdzie nie tak. Wszystko odbędzie się zgodnie z planem - już wy o to zadbacie najlepiej. Dzięki temu, że jesteście obok swoich dzieci, one zdrowo się rozwijają i po prostu wyrosną na szczęśliwych ludzi. Budowanie relacji od samego początku wymaga zaangażowania i z czasem, kiedy dziecko wchodzi w wiek szkolny a potem staje się nastolatkiem - jest o to coraz trudniej. Tym bardziej cieszymy się, że jesteście!


 

5 ekowskazówek dla dbających o zdrowie i środowisko

Lato tuż-tuż!

Data dodania: 12:32, 13. 06. 2017

Przed nami ciepłe wieczory przy ognisku, letnie tańce (najlepiej boso) na trawie, więcej niż zwykle okazji do spotkań z przyjaciółmi i fascynujących rozmów do białego rana. Podczas letnich zabaw na świeżym powietrzu nie zapominajmy o kilku zdrowotnych wskazówkach, które pozwolą nam w pełni cieszyć się letnim czasem!

1. Produkty bez DEET – środki chemiczne stosowane w preparatach chroniących przed owadami coraz rzadziej szkodzą człowiekowi, ale bardzo często zwierzętom i środowisku. Naturalne sposoby naprawdę działają, dlatego polecamy olejki eteryczne połączone z olejem (sposób przygotowania: 100 ml oleju-bazy+  50-100 kropli olejku np.z trawy cytrynowej, rozmarynowego, eukaliptusowego, goździkowego. Można wybrać jeden lub pomieszać kilka).

2. Trawnik wolny od GMO – stosowanie oprysków i nawozów powoduje niewyobrażalne straty w przyrodzie. Dzieci ale także zwierzęta spędzają na trawniku dużo czasu, wdychając toksyczne opary. Warto zadbać o ich bezpieczeństwo i wybierać naturalne nawozy.

3. Produkty niemodyfikowane genetycznie – lato to czas rodzinnych pikników i grillowania. Wybierajmy produkty nieprzetworzone, lokalne, sezonowe. Niektórzy z nas mają to szczęście, że sami uprawiają rośliny (zazdrościmy!). Unikajmy składników wysokiego ryzyka, takich jak kukurydza i soja.

4. Kąpiele bez chloru – wysoki poziom chloru w basenach jest łączony z ryzykiem wystąpienia astmy u dzieci. Zachowajmy zdrowy rozsądek i dawkujmy dziecku czas spędzany w chlorowanej wodzie. W roli letniego orzeźwienia świetnie sprawdzi się... zwykły, ogrodowy wąż. Sprawdźcie sami ile potrafi dać dzieciom radości.

5. Bezpieczny krem ochronny – ochrona przeciwsłoneczna jest bardzo istotna. Choć nadal zdania ekspertów co do szkodliwego działania słońca są podzielone, lepiej zapobiegać. Wybierajmy kosmetyki ze składnikami mineralnymi, które są bezpieczne i efektywne.