Witaj!

Ta strona internetowa korzysta z plików cookie w celach statystycznych (Google Analytics) oraz w celu integracji z witryną facebook.com. Masz możliwość zrezygnować z tej funkcjonalności korzystajac z odpowiednich ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z tej strony internetowej oznacza zgodę na powyższe postępowanie.

Aktualności - Zimą jesteśmy mniej aktywni. Pora to zmienić!

Wraz z szerzącą się epidemią nadwagi oraz trudnościami z koncentracją wynikającymi z przebodźcowania, każda okazja pozwalająca oderwać dziecko od kanapy jest na wagę złota! A z uwagi na to, że "zima się zbliża", czas na zimowy plan działania!

Zimą jesteśmy mniej aktywni

Angażowanie dzieci w sporty zimowe jest o tyle istotne, że "chłodnych" miesiącach ich aktywność fizyczna mocno spada. Zwykle ogranicza się do zajęć wychowania fizycznego w szkole. Dni są krótkie, jest zimno dlatego rower, badminton czy piłka nożna na powietrzu odpadają. Ale zima daj nam coś w zamian - sporty zimowe takie jak łyżwy, narciarstwo, saneczkarstwo. To dzięki nim jesteśmy w stanie być aktywni na powietrzu przez cały rok!


Często słyszymy opinie rodziców, że wraz z pojawieniem się dzieci na świecie ich życie pod kątem aktywności fizycznej stanęło w miejscu, wręcz zamarło. A to nieprawda - ono się po prostu zmieniło! Wiele sportów naprawdę możecie uprawiać razem, a nawet jeśli z ukochanych nart musicie zrezygnować - to na dość krótko. Zawsze też partnerzy mogą się wymieniać i dzielić opieką nad małym dzieckiem. Możesz pozostać aktywny z dziećmi - kluczem jest adaptacja i równowaga.

Spójrzmy prawdzie w oczy - dzieci uczą się nowych rzeczy milion razy szybciej niż my - dorośli. Dotyczy to zarówno nauki języków, jak i umiejętności fizycznych, takich jak taniec, jazda na rowerze czy właśnie jazda na nartach. Dlatego trzy-, czterolatki na stokach to już widok powszechny. Jeśli jeszcze nie nauczyliście się jeździć na nartach lub snowboardzie (albo tym marzycie!), możecie nawet uczyć się razem!

Rodzina = sport

I uwierzcie - jak raz złapiecie rodzinnego bakcyla na jakiś sport zimowy, to weekendowe leżenie na kanapie w czasie zimy Wam nie grozi. Taka wspólna "nauka" sprawi, że będziecie wspólnie dzielić frustrację, szczęśliwość i podekscytowanie, będziecie mieli wspólne doświadczenia i wspomnienia, które okażą się bezcenne za kilka lat.


I słowo o jeszcze jednej korzyści - tej płynącej dla zdrowia. Bo jeśli chodzi o ryzyko nadwagi i otyłości - sport pomaga jej zapobiegać. Ale dochodzi też samo przebywanie na powietrzu (temat rzeka - smog...), podczas którego jestesmy aktywni, wydziela się hormon szczęścia i po prostu cieszymy się życie. Zresztą pomyślcie sami - ile razy po kilku godzinach na nartach wracacie wykończeni, ale szczęśliwi. I już nie możecie doczekać się kolejnego szusowania!


Już niebawem będziecie mili okazję, by poszusować na nartach. Zachęcamy do zapisów na ferie zimowe! 


« Powrót